Gry i konsole
Artykuł
Dawid Grzyb, Poniedziałek, 19 września 2011, 13:08
Żywe trupy, znane jako zombi, chyba nigdy nie znudzą się autorowi niniejszych słów. Gracze i kinomaniacy lubią czuć emocje, a w zaciszu domowego ogniska trudno o bardziej intensywne od tych, które towarzyszą chodzącym zwłokom. Takie mamy czasy, że sporo ludzi najlepiej bawi się wtedy, gdy adrenalina skacze. Rodzima firma Techland uraczyła nas grą niezwykle klimatyczną, choć niekoniecznie przyprawiającą o ciarki na plecach. Ale oprócz tego wszystkiego, co typowe w tytułach z nieumarłymi w roli głównej, Dead Island ma kilka asów w rękawie.

Wstęp

Opowieści, filmy, a w szczególności gry o zombie to być może temat ograny tak, jak to tyko możliwe, ale w dalszym ciągu oddziałuje na miłośników gatunku niczym magnes. Niezależnie od tego, z którym z tych produktów mają do czynienia, i tak chłoną go jak gąbka, wystarczy sama obecność pożeraczy mózgów. A jak to jest z Dead Island?

Zapewne pamiętacie, jak to w sieci pojawił się pierwszy filmowy zwiastun najnowszej gry Techlandu. Nie skłamiemy, pisząc, że epatował niesamowitym klimatem. Został też odpowiednio zrealizowany: końcówkę fabuły ukazano na początku, co na większości oglądających, wywołało piorunujące wrażenie, także na nas. Już wtedy byliśmy pewni, że Dead Island nie będzie wyglądać jak jego filmowa zapowiedź, ale mieliśmy cichą nadzieję, że ukazaną w niej beznadzieję sytuacji i osaczenia zastaniemy w gotowym produkcie. Jego twórcy skutecznie zwrócili na siebie uwagę, ale też bardzo mocno ustawili sobie poprzeczkę. Jeżeli chodzi o nastrój w Dead Island – cóż, to nie to samo, co dane nam było obejrzeć kilka miesięcy temu. Ale i tak jest przyzwoicie.

Akcja gry dzieje się na tropikalnej wyspie Banoi. Nie szukajcie jej na mapie – jest fikcyjna. Można ją uznać za istny raj, nastawiony na wyciskanie z turystów każdego grosza, wyposażony we wszelkie niezbędne do tego środki: hotele, kurorty, baseny, bary i tym podobne. Gracz znalazł się na wyspie najprawdopodobniej w celach czysto wypoczynkowych. Mało tego, wszystkie znaki na niebie i ziemi zapowiadają dobry, wieczorny balet. Ale, ni stąd, ni zowąd pojawiają się nasi ulubieńcy, zombi. Robią to, co umieją najlepiej, czyli mordują jeszcze żywych rezydentów wyspy, przy okazji roznosząc „chorobę pożeraczy mózgów”. Oczywiście, w centrum wydarzeń jesteśmy my, dziwnym trafem normalni. Trzeba się jakoś wydostać z tego piekła, ale najprawdopodobniej nie będzie to zadanie lekkie, łatwe i przyjemne. Fabuła nie jest wysokich lotów, ale zapewnia to, co najważniejsze: pretekst do malowniczego zneutralizowania kilku(set) chodzących zwłok.

Ocena artykułu:
Ocen: 11
Zaloguj się, by móc oceniać
Dominiko_ (2011.09.19, 13:19)
Ocena: 30

0%
Cieszy mnie, że coraz częściej możemy czytać recenzje dobrych, polskich gier. Nareszcie robimy coś normalnego ( o ile napieprzanie bejzbolem w zombiaka można tak nazwać), a nie tylko maluch racery.
Bartes (2011.09.19, 13:27)
Ocena: 7

0%
ciekawe wymagania, wygląda na to, że na płynność rozgrywki olbrzymi wpływ ma procesor. Na i5 i GTX580 jest około 150 klatek a na C2D (i to po OC) i GTX570 jest koło 50... grafika przecież nie jest 3 razy szybsza;)
Geens (2011.09.19, 13:45)
Ocena: 8

0%
Jako ciekawostka, podobno 2 mln egzemplarzy już się rozeszło do sklepów.
Brawo!
Mglisty (2011.09.19, 14:01)
Ocena: 4

0%
Oczywiście na forach najpopularniejsze jest stwierdzenie że 'to chała do kwadratu i w ogóle szmira, ocena 6.5 na metacritic o tym świadczy'. Pytam się dlaczego, to odpowiadają że nierealistyczna i ten quest z misiem to porażka. Nie ma to jak solidne argumenty :E
Andree (2011.09.19, 14:07)
Ocena: 9

0%
Czy ta gra jest lepsza niż Postal 2?
uszyk (2011.09.19, 14:15)
Ocena: 2

0%
Ja przeszedlem ponad pol gry i jak dle mnie gierka swietna. 8/10
Obecnie nie wiele jest gier ktore jak ta potrafia przetrzymac mnie do rana :)
emgieb (2011.09.19, 14:26)
Ocena: 2

0%
Mam pewne uwagi.
1) zabrakło odniesienia do świetnego trybu multiplayer (albo nie doczytałem), który jest łatwy w obsłudze, rozsądnie napisany i przypomina... siekanki w stylu Diablo :)
2) warto zagrać Loganem - rzucanie broniami siecznymi jest przyjemne, skuteczne (dobrze wymierzona maczeta powoduje, że szarżujący sprinter wywija uroczego hołubca, albo pada na pysk pozbawiony nogi), a bronie się od rzucania nie niszczą :) zresztą w dalszej perspektywie okazuje się, że ten właśnie typ broni zadaje największe obrażenia około 70% gry dorwałem wakizashi, które po kompletnym upgradzie daje 1200 dmg :D
3) nie rzucił mi się też w oczy akapit o tworzeniu własnych broni

Generalnie gra w sej konwencji bardzo przypomina mi Borderlands i mimo że nie lubię ani zombiaków ani respawnu wrogów, Dead Island spodobało mi się bardzo.
FarCryTec (2011.09.19, 14:33)
Ocena: -1

0%
Bartes @ 2011.09.19 13:27  Post: 504185
ciekawe wymagania, wygląda na to, że na płynność rozgrywki olbrzymi wpływ ma procesor. Na i5 i GTX580 jest około 150 klatek a na C2D (i to po OC) i GTX570 jest koło 50... grafika przecież nie jest 3 razy szybsza;)

A zgadnij dlaczego haha
Zaloguj się, by móc komentować
Aktualności spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane