Multimedia i gadżety
Artykuł
Marcin Karbowniczek, Wtorek, 11 stycznia 2011, 23:35
Czytników książek elektronicznych sprzedaje się coraz więcej. Zazwyczaj wchodzą na rynek po cichu i są znane tylko osobom zainteresowanym tym tematem. Nie ma co się dziwić, nie są to urządzenia tanie ani multimedialne, niemniej dla miłośników książek są bardzo przydatne. Mieliśmy okazję przetestować cztery urządzenia tego typu.

O czytnikach

Czytniki książek elektronicznych (ang. e-book reader) oparte na wyświetlaczach z elektronicznym papierem są na świecie znacznie mniej popularne niż multimedialne tablety z LCD, które mają funkcje czytania publikacji elektronicznych. W Polsce zjawisko to jest jeszcze silniejsze: jedni z najważniejszych graczy światowego rynku czytników, Amazon i Sony, w ogóle nie oferują u nas tego typu urządzeń. Mamy co prawda rodzimych „producentów”, jak Empik i Kolporter, którzy przystosowali zagraniczne konstrukcje do sprzedaży książek za pomocą własnych sieci dystrybucji, wciąż jednak polski rynek można nazwać niszowym. Wynika to m.in. z cen sprzętu: średnio jest to ok. 900–1000 zł, a to sporo, jak na coś, co w praktyce umożliwia niemal wyłącznie czytanie książek.

Idealny czytnik

Okazuje się także, że trudno jest zbudować idealny czytnik książek elektronicznych, bo opinie co do potrzebnego zestawu funkcji są podzielone. Zdaniem niektórych powinien umożliwiać wygodne czytanie powieści, a przy tym być jak najtańszy. Inni preferują urządzenia bardziej zaawansowane, które pozwalają także oglądać komiksy, słuchać muzyki czy przeglądać internet, i nie chcą kupować oddzielnego sprzętu tylko do książek.

Pierwsi mogą znaleźć coś dla siebie wśród czytników z e-papierem, choć wielu ceny mogą odstraszyć. Drugich trudno będzie zadowolić, gdyż ograniczenia techniczne e-papieru nie pozwalają budować wyświetlaczy odpowiednich do urządzeń prawdziwie multimedialnych. Ale testując cztery modele z papierem elektronicznym, postanowiliśmy oceniać je z perspektywy obu tych grup i starać się wybrać:

  • wygodny, tani czytnik powieści,
  • urządzenie wielofunkcyjne z czytnikiem książek.

Idealny czytnik powieści powinien przede wszystkim zapewniać wygodę czytania, dobrze leżeć w dłoniach i nie być zbyt ciężki, dzięki czemu można by go trzymać godzinami. Jego wyświetlacz nie powinien odbijać światła, a całość musi długo działać na bateriach. Cena – oczywiście jak najniższa.

Urządzenie wielofunkcyjne z czytnikiem książek powinno pozwalać na znacznie więcej niż samo czytanie powieści. Dobrze by było, gdyby umożliwiało przeglądanie internetu dzięki połączeniu bezprzewodowemu, słuchanie muzyki, a biorąc pod uwagę funkcje dostępnych modeli – także szkicowanie. Oczywiście, skoro wyświetlacz w założeniu jest czarno-biały, powinien być czytelny i nie powodować refleksów. W przeciwnym razie zdecydowanie lepszy byłby jakiś niewiele droższy, najprostszy chiński tablet.

Ocena artykułu:
Ocen: 10
Zaloguj się, by móc oceniać
TrisenK (2011.01.11, 23:54)
Ocena: 7

0%
Mimo że Amazon nie ma polskiego oddziału, Kindle'a można bez problemu go zamówić z USA. Nie wiem czego więcej można oczekiwać od Amazonu, bo otworzenie oddziału w Polsce jest raczej mało realne.
S34d0g (2011.01.11, 23:56)
Ocena: 10

0%
Mmmkay, znaczy testujemy czytniki gorsze i droższe niż lider na rynku (*kaszl*Kindle*kaszl*), wspominamy o największym jego konkurencie (*psst!*Nook)... Dzięki, może ktoś się nabierze.

Co z tego, że Sony nie oferuje czegoś na naszym rynku? Żelazna Kurtyna 2: Reaktywacja? A już kpiną jest mówienie, że Amazon 'nie oferuje' - wchodzimy na stronę, zamawiamy, przysyłają w ciągu nawet dwóch dni(!). Dwa razy mi się zdarzyło.

P.S. Cena Oyo jest 'do przyjęcia'? Puhleeeez!
Stonn (2011.01.12, 00:06)
Ocena: 3

0%
Wprawdzie wiem po co to jest, ale mimo wszystko bym sie klocil... za cene tego czegos moge sobie wypelnic ksiazkami cala sciane. Będą miały duzo wiecej uroku, niz ten niewielki bajer.
No chyba, że książkę czytacie w 5 minut, a jaka przeczytać się decydujecie dopiero w ostatnim momencie : P
carbov (2011.01.12, 00:36)

0%
S34d0g @ 2011.01.11 23:56  Post: 446586
Mmmkay, znaczy testujemy czytniki gorsze i droższe niż lider na rynku (*kaszl*Kindle*kaszl*), wspominamy o największym jego konkurencie (*psst!*Nook)... Dzięki, może ktoś się nabierze.

Co z tego, że Sony nie oferuje czegoś na naszym rynku? Żelazna Kurtyna 2: Reaktywacja? A już kpiną jest mówienie, że Amazon 'nie oferuje' - wchodzimy na stronę, zamawiamy, przysyłają w ciągu nawet dwóch dni(!). Dwa razy mi się zdarzyło.

Przetestowaliśmy te, które nam się udało zdobyć w krótkim czasie. Testowanie Sonego lub Kindla wymagałoby od nas byśmy sobie je kupili, a żaden z redaktorów się do takiego zakupu nie palił.
S34d0g (2011.01.12, 01:05)
Ocena: 19

0%
carbov @ 2011.01.12 00:36  Post: 446600
(...) a żaden z redaktorów się do takiego zakupu nie palił.


Redaktor nie powinien nawet kupować czegoś takiego sam, mógłby być nieobioektywny ('Umoczyłem tyle kasy, a to takie g...no!' albo - najczęściej podświadomie - 'No jak już tyle szmalcu wydałem, to w sumie nie jest takie złe...";). Redakcja mogłaby się szarpnąć (Kindle jest najtańszy z przedstawionych, na litość...!) gdyby zamiarem było uczciwe przdstawienie oferty na rynku. oczywiście jeśli przedstawiamy tylko tych, którzy gotowi są za darmo udostępnić sprzęt do testów, nie dziwmy się, że reakcją czytelników będzie 'Meh.'

Nie chciałbym, aby moje słowa odczytano jako czcze krytykanctwo, czy zarzuty nieobiektywności. Chcę tylko wskazać dlaczego moim zdaniem mało kto sugeruje się opiniami 'opiniotwórczych' portali. Pokazujecie niewielki fragment rynku, produkty, które kupią jedynie ludzie nieświadomi istnienia innych (być może zainspirowani tym artykułem). Produkty przedstawione tutaj są GORSZE i DROŻSZE od konkurencji, a nie mają nawet logo jabłka na sobie, więc +0 do szpanu (nie, nie chcę wszczynać krucjaty antyjabłecznej, wskazuję tylko jeden z czynników, który mógłby usprawiedliwiać kupienie produktu droższego od konkurencyjnych).

PCLab powinien przemyśleć filozofię swoich recenzji. Artykułuy sponsorowane, wyraźnie oznaczone (!) - OK, zło konieczne. Obiektywne (!) przedstawienie jednego produktu, nawet dostarczonego przez producenta - OK. Przegląd najpopularniejszych (źródło!), najtańszych, najlepszych pod jakimś względem (wyraźnie wyznaczonym i najlepiej sensownym) - OK. Ale takie coś? Jako czytelnik czuję się wycyckany, i - z powodów wymienionych wyżej - erozji uległa resztka mojego zaufania do testów przedstawionych na PCLab. Bo tutaj wiem z doświadczenia dlaczego artykuł jest do bani (nie z powodu kiepskiego warsztatu, tu się nie wypowiadam, ale z powodu samej selekcji paroduktów do porównania), zaś w artykułach na inne tematy nie będę być może takiej wiedzy miał, więc podejdę do nich z nieufnością.
Vroobelek (2011.01.12, 01:08)
Ocena: 3

0%
A to nie można czytnika wypożyczyć (choćby od kolegi S34d0g :) i dodać go do testów? Kindle naprawdę robi się w Polsce popularny, do czego się zresztą przyczyniam prowadząc http://swiatkindle.pl/ no i znaleźć posiadacza nietrudno. Sony też nie są jakąś rzadkością.

Problem w tym też że piszecie 'Amazon (...) ogóle nie oferują u nas tego typu produktów' i to nie jest prawda, bo Amazon oferuje, ale wysyłkowo. Wypełniają nawet dokumenty celne, honorują gwarancję (ba, i doliczają VAT do kupionych książek). To, że nie ma w sklepach stacjonarnych nic nie znaczy. W Stanach dopiero parę miesięcy temu Kindle pojawił się w Target i Staples. Wcześniej też był tylko wysyłkowo.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane