Oprogramowanie
Artykuł
Eryk Napierała, Wtorek, 2 listopada 2010, 14:00
Internet Explorer i Firefox – programy, z których korzysta w sumie ponad 80% internautów na całym świecie – doczekają się niebawem nowych wersji. Do wprowadzenia w nich naprawdę rewolucyjnych rozwiązań Mozillę i Microsoft motywuje depczący im po piętach Google, którego przeglądarka Chrome w szaleńczym tempie podbija rynek. By pokonać internetowego giganta, zamierzają użyć mocy drzemiącej w układach graficznych komputerów, olśnić użytkowników wyglądem interfejsu i przyciągnąć ich do siebie innowacyjnymi funkcjami. Dogłębnie zbadaliśmy publicznie udostępnione wersje testowe Firefoksa 4 i Internet Explorera 9. Już wiemy, jak wypadły w bezpośrednich starciach: między sobą oraz z konkurencją.

Przez ostatnie dwa lata na rynku przeglądarek internetowych zaszło trochę istotnych zmian, może nie na pierwszy rzut oka, ale w dłuższej perspektywie – owszem. Dokładnie dwa lata temu do gry wkroczył trzeci po Mozilli i Microsofcie wielki zawodnik – Google. We wrześniu 2008 roku ta firma, znana głównie z najpopularniejszej na świecie wyszukiwarki internetowej, zaprezentowała swoją własną przeglądarkę, Chrome. W założeniach miała być ona inna niż wszystkie dotychczas stworzone programy: mała, „lekka” oraz nadzwyczaj szybka. Miesiąc obecności na rynku dał jej udział na poziomie procenta. Popularność Chrome'a z miesiąca na miesiąc powoli rosła, aż w maju 2009 roku, osiem miesięcy po wprowadzeniu pierwszej publicznie dostępnej wersji, aplikacja Google'a przegoniła Operę i stała się trzecią najbardziej popularną przeglądarką na świecie. Znaczne przyspieszenie wzrostu jej udziału można było zaobserwować dopiero od października poprzedniego roku, kiedy ukazała się jej trzecia wersja. Od tego czasu Chrome zwiększył swój udział w rynku ponaddwuipółkrotnie, osiągając w sumie wynik bliski 8%. Jak ma się ta krótka, choć burzliwa historia do głównych bohaterów dzisiejszego porównania, Firefoksa 4 i Internet Explorera 9? Gdyby nie Chrome, zapewne nie byłoby ono tak ciekawe.

Aplikacja Google'a udział w rynku musiała zdobyć, rzecz jasna, kosztem którejś z pozostałych przeglądarek. Pierwsze, co nasuwa się na myśl po spojrzeniu na poniższy wykres, to wskazanie jako głównego poszkodowanego Internet Explorera. Faktycznie, od kilku lat przeglądarka Microsoftu bardzo szybko traci na popularności. Mimo że jeszcze dwa lata temu zajmowała ponad 70% rynku, ostatnio spadła poniżej wręcz krytycznego progu 60% (inne źródła mówią nawet o spadku poniżej 50%). W każdym razie z Internet Explorerem jest źle jak nigdy dotąd.


Statystyki według NetMarketShare


A co z Firefoksem? Po wejściu na rynek przeglądarki Google'a nie zanotował on spadku popularności. Ewentualne wahania były związane raczej z „lepszymi dniami” Internet Explorera, cały czas jednak program Mozilli utrzymywał tendencję wzrostową. Chociaż nie tak dużą, jaka mogłaby być bez cały czas goniącego go Chrome'a. Najciekawsze zdają się ostatnie miesiące. W maju popularność Firefoksa zaczęła delikatnie spadać, a w tym czasie wzrost udziału w rynku zanotował program Microsoftu. Mogła mieć w tym swój udział również dopiero co wprowadzona piąta wersja aplikacji Google'a. Niektórzy analitycy rynku twierdzą, że wielu użytkowników „Liska” decyduje się na porzucenie tej przeglądarki właśnie na rzecz Chrome'a. Taka tendencja ma być widoczna głównie wśród internautów świadomych tego, czego używają, którzy niegdyś porzucili Internet Explorera dla Firefoksa, a teraz, gdy na rynku pojawiła się bogatsza w możliwości konkurencja, wybierają właśnie jej produkt. W takim razie Chrome stał się zagrożeniem nie tylko dla Microsoftu, ale także dla Mozilli.

Zmobilizowani niesamowicie szybkim tempem wzrostu udziału Google'a w rynku przeglądarek twórcy Firefoksa i Internet Explorera postanowili ulepszyć swoje programy na tyle, by mogły one rywalizować z Chrome'em, a przynajmniej zatrzymać przy sobie dotychczasowych użytkowników. Firefox 4 i Internet Explorer 9 mają z założenia nie powielać niedoskonałości swoich poprzedników – mają działać szybko, wyglądać nowocześnie i zużywać przy tym stosunkowo niewiele zasobów systemowych.

Czy im się to uda? Co zwiastują wersje beta – przełom czy tylko nieznaczną poprawę względem obecnych „stabilnych” wersji? Jak wypadają one na tle Chrome'a oraz nieco niedocenianej Opery? Przekonajcie się.

Konkurs Palit Polska
Spis treści
Ocena artykułu:
Ocen: 22
Zaloguj się, by móc oceniać
Walther (2010.11.02, 14:08)
Ocena: 5

0%
Nie spodziewałem się ,że dożyje czasów gdzie IE będzie lepszą przeglądarką od Firefox'a :)
Szkoda tylko ,że używam opery ;)
fajny Rafałek (2010.11.02, 14:10)
Ocena: 20

0%
IE9 z uwagi na brak obsługi XP nie odniesie sukcesu. Chrome jako przeglądarka szpiegowska odpada z miejsca. Pozostaje czekać na nowego FF albo Operę z rozszerzeniami.
mlody kurasiok (2010.11.02, 14:14)
Ocena: 2

0%
Przeczytal ktos wszystko? A tak wogole jak taka mozilla zarabia na tym ze my korzystamy z ich przegladarki? Bo ja zadnych reklam wychodzacych od przegladarki nie widze.
Kubaswielgus (2010.11.02, 14:17)
Ocena: 1

0%
mlody kurasiok @ 2010.11.02 14:14  Post: 426630
Przeczytal ktos wszystko? A tak wogole jak taka mozilla zarabia na tym ze my korzystamy z ich przegladarki? Bo ja zadnych reklam wychodzacych od przegladarki nie widze.


Również mnie to ciekawi. Jak ktoś zna odpowiedz to chętnie poczytam.
eDameXxX (2010.11.02, 14:20)
Ocena: 7

0%
Szkoda, że dla porównania brakuje Opery 11 z rozszerzeniami, ale pewnie jeszcze jej nie było, gdy zaczynaliście tworzyć ten test/porównanie...

Kubaswielgus @ 2010.11.02 14:17  Post: 426632
mlody kurasiok @ 2010.11.02 14:14  Post: 426630
Przeczytal ktos wszystko? A tak wogole jak taka mozilla zarabia na tym ze my korzystamy z ich przegladarki? Bo ja zadnych reklam wychodzacych od przegladarki nie widze.


Również mnie to ciekawi. Jak ktoś zna odpowiedz to chętnie poczytam.

*darowizny;
*programy partnerskie z wyszukiwarkami (bogaty Google stanowi większość zysków Mozilli)
mlody kurasiok (2010.11.02, 14:22)
Ocena: 0

0%
Jedyna teorie wrecz spiskowa jezeli chodzi o zarobek na nas to chyha szpiegowanie nas. Chociaz watpie ze kogos obchodzi to czy ja wlaze na redtube czy xvideos. Bardziej jaki produkt nas interesuje w danym regionie i sprzedawac te informacje firmom ktore beda nak cos wciskac. Wkoncu tak cos dziala na olbrzymia skale a nie jak sondaze wykonane na tysioncu ludziuf
mati (2010.11.02, 14:24)
Ocena: 5

0%
eDameXxX @ 2010.11.02 14:20  Post: 426633
Szkoda, że dla porównania brakuje Opery 11 z rozszerzeniami, ale pewnie jeszcze jej nie było, gdy zaczynaliście tworzyć ten test/porównanie...

Dokładnie. Robiąc test mozilli (karken) miałem ~9983 ms (parę programów w tle włączonych itd), więc jest duża różnica pomiędzy 10.70betą a 11 alphą. Moim zdaniem to duże niedociągnięcie w tym teście.
dg2001 (2010.11.02, 14:26)
Ocena: 7

0%
trochę dziwne te minusy przy obu :O nie szło jakoś po ludzku napisać ? Co do arta spoko, może czas pomyśleć nad wyborem IE ?

Widać MS się wziął za robotę i w końcu coś zrobił tak jak powinien, szkoda że trzeba czekać na to 5 albo więcej lat...
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane