Myszki, klawiatury
Artykuł
Sebastian Krzeczkowski, Niedziela, 30 stycznia 2011, 17:00
Choć niekiedy wydaje się nam, że w dziedzinie urządzeń peryferyjnych dla graczy widzieliśmy już wszystko, co jakiś czas pokazują się konstrukcje, które delikatnym szturchnięciem wybudzają nas z tego stanu. Zastanawiające jest to, że bardzo długo producenci sprzętu wzbraniali się przed współpracą z twórcami gier, którzy przecież najlepiej wiedzą, jak dane urządzenie sprawdza się w wirtualnej rozrywce.. Coś się jednak zmieniło. Najpierw była myszka firmy SteelSeries inspirowana grą World of Warcraft. Następnie tym samym światem zainteresował się Creative, prezentując słuchawki bezprzewodowe. Teraz do gry wchodzi Razer i po raz kolejny na tapecie jest produkcja Blizzarda. W sumie nic dziwnego, bo choć firma ta nie zalewa nas licznymi nowościami, jej gry są największego kalibru. Nie inaczej jest w przypadku StarCraft II: Wings of Liberty, w którym mają nam pomóc: myszka Spectre, klawiatura Marauder i słuchawki Banshee.

Razer Spectre

Razer Spectre jest dość nietypowa w porównaniu z wcześniejszymi myszkami tego amerykańskiego producenta. Jest niemalże symetryczna, więc teoretycznie mogą z niej korzystać osoby zarówno lewo-, jak i praworęczne. Tym pierwszym życie mogą utrudniać dodatkowe boczne guziki z lewej strony oraz jeden mały element na spodzie. Mysz jest częściowo czarna (ten kolor jest charakterystyczny dla Razera), a częściowo srebrnoszara, co zapewne ma imitować stal. A tej w maszynach bojowych występujących w serii StarCraft jest pod dostatkiem. Szkoda tylko, że obudowa została wykonana całkowicie z plastiku. Chyba zbyt szybko przyzwyczailiśmy się do gumopodobnych, antypoślizgowych materiałów.

Główne przyciski są oddzielone od reszty obudowy. To pewna zmiana w stosunku do większości myszek Razera. Przyciski są delikatnie wygięte do dołu, ale brak w nich zagłębień na palce. Konstrukcja myszki jest minimalistyczna. Obok głównych przycisków znajduje się tylko gumowa rolka. Kółko można, oczywiście, wciskać – i to właściwie tyle. Nie można go pochylać na boki, nie jest dodatkowo podświetlane. W tylnej części gryzonia umieszczono niewielki, charakterystyczny znaczek: trzy splecione ogonami węże. Na szczycie zaś znajduje się logo gry StarCraft II, a po bokach – po trzy plastikowe otwory. Zarówno logo, jak i wycięcia podczas korzystania z myszki są podświetlane kolorowymi diodami.

Na bokach raczej nie znajdziecie zbyt wiele – jedynie dwa dodatkowe guziki po lewej stronie. Umieszczono je w taki sposób, że po chwyceniu gryzonia kciuk ląduje na tym wysuniętym bardziej do przodu. Myszka nie jest zbyt wysoka, w dodatku pozbawiono ją bocznych wyprofilowań, przez co palec cały czas spoczywa na guzikach.

Czas najwyższy sprawdzić, co znajduje się na spodzie myszki. Oprócz trzech teflonowych ślizgaczy i centralnie umieszczonego oczka sensora laserowego jest tam suwaczek o trzech ustawieniach: Low, Medium, High. Opis techniczny mówi, że suwakiem reguluje się opór, jaki stawia lewy przycisk myszki. To druga z funkcji, które mimo symetrycznej konstrukcji gryzonia „premiują” grających prawą ręką.

Sensor laserowy jest identyczny jak w modelach Mamba oraz Imperator. Maksymalna rozdzielczość, z jaką może działać, to 5600 dpi. Opóźnienie w przesyłaniu informacji o zmianie położenia gryzonia wynosi zaledwie 1 ms (1000 Hz), a sensor będzie funkcjonował prawidłowo nawet przy przyspieszeniu wynoszącym 50 g.

Mysz ma 100 mm długości, 66 mm szerokości i 37 mm wysokości. Z komputerem komunikuje się przewodem o długości 210 cm, który zakończono pozłacaną wtyczką USB. Kabel został poprowadzony w oplocie przypominającym sznurówkę.

W głównym opakowaniu oprócz samej myszki znajdziecie tajemnicze pudełko, a w nim: instrukcję „szybkiego startu”, pełną instrukcję oraz dwie naklejki z logo producenta. Brakuje, niestety, płyty ze sterownikami. Te należy pobrać ze strony internetowej producenta.

Ocena artykułu:
Ocen: 7
Zaloguj się, by móc oceniać
zaleweq (2011.01.30, 17:05)
Ocena: 34

0%
Mega obciachowy zestaw :)
Darkeners (2011.01.30, 17:12)
Ocena: 20

0%
Moim zdaniem słabo wyglada, szczególnie myszka, która wygląda jak jakieś G za 30zł... jestem fanem Starcrafta, ale przy tych cenach wolałbym kupić sprawdzone rozwiązania, pasujące designiem do wszystkiego innego, a nie tylko jednej gry.
Hamil_Hamster (2011.01.30, 17:13)
Ocena: 15

0%
Tak brzydkie, że aż oczy łzawią.
nosend (2011.01.30, 17:16)
Ocena: 16

0%
Sensor Philipsa w każdej laserowej myszcze Razera i wszystko jasne :D Ten sensor się nadaje do myszek za 15 zł. Razer dzisiaj nie istnieje w świecie Precyzyjnych myszek! Jedyna ich dobra myszka do stary DA, który miał najprecyzyjniejszy sensor optyczny na świecie, choć myszka strasznie awaryjna. Jedynym godnym polecenia laserem na dzień dzisiejszy jest Avago 9500. Myszki to mi: Logitech G500, Logi G9x, G700, SS Xai, Spedling Kudos i jeszcze kilka innych. Aha, laser plus szmacianka to karygodny błąd. Optyk + szmacianka. Laser + plastyk, hybryda.

No i poleciał 1 minus od nieświadomego posiadacza/fanboja myszek Razer-a. Tak, Razer ma nieprecyzyjne myszki!
JKm. (2011.01.30, 17:21)
Ocena: 0

0%
Zaraz mi oczy odpadną! Weście to od mnie!
Vomitto (2011.01.30, 17:23)
Ocena: 8

0%
Większość ceny to koszt loga z napisem Starcraft.
typowy1 (2011.01.30, 17:25)
Ocena: -1

0%
A z każdą kolejną odsłoną SCII będzie kolejna seria od Razera? Pewnie zmienią tylko obudowy :]

Podobają mi się słuchawy, wyglądają na bardzo wygodne (najważniejsza wg. mnie cecha słuchawek do grania).
Telvas (2011.01.30, 17:35)
Ocena: 13

0%
Za tą cenę można mieć dużo lepszą mysz, dużo lepszą klawiaturę i dużo lepsze słuchawki. I zostanie jeszcze na wyjście do kina z dziewczyną. Eee... przepraszam, nabywcy takiego sprzętu raczej nie mają tego ostatniego dylematu... ;]
Sasilton (2011.01.30, 17:37)
Ocena: 1

0%
ale badziew!!
dla mnie ten zestaw nie plusów widze tu same minusy i to wszystko powinno kosztować minimum 50% mniej
kto to kupi?Chyba tylko chińczycy
Krz999 (2011.01.30, 17:37)
Ocena: 3

0%
za ten zestaw idzie złozyć kompa do neta
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane