Gry i konsole
Artykuł
Piotr "CarnAge" Czyszczoń, Piątek, 30 maja 2003, 10:30

Kiedy bodajże w 1997 roku ekrany monitorów spłynęły wirtualną posoką niewinnych przechodniów, wybuchł niemały skandal. Mało wysublimowany pod względem graficznym program, z niezbyt wyszukaną fabułą, zdobył nagle ogromny rozgłos. Jak wiadomo, nie ważne jak – grunt, żeby mówiono. Im bardziej atakowano twórców gry, firmę o jakże dziwacznej nazwie "Running With Scissors", tym szybciej gra znajdowała kolejne rzesze nabywców. Zła sława i kontrowersyjność pierwszej odsłony Postala była wodą na młyn dla wszelakiej maści pismaków szukających taniej sensacji, pseudointelektualistów, wróżących rychły upadek moralny naszego społeczeństwa, fanatyków straszących wizjami totalnej dystopii u schyłku XX wieku. Ba! Pierwsza część kontrowersyjnego Postala wywołała niemałą burzę w najwyższych kręgach władzy jedynego globalnego mocarstwa na naszej zapyziałej planetce. Do dziś pamiętam pusty słowotok Senatora Liebermanna, który wraz z naukowymi "autorytetami" grzmiał na forum publicznym (czytaj: CNN) o moralnym upadku USA, za przykład podawał między innymi wyżej wymienioną grę komputerową. Lawina ruszyła, pod ten wesoły autobus teatralnego oburzenia podpięło się jeszcze kilku republikańskich Kongresmenów (a jakże!), media podłapały temat. A Postal? Miał się doskonale, schodził ze sklepowych półek, niczym świeże bułeczki.

W siedmiu krajach produkcja ta została całkowicie zakazana. Przed programistami z RWS zamknęły się lukratywne rynki Niemiec, Australii i Brazylii. W kilku innych państwach grę dystrybuowano w wersji ocenzurowanej lub nałożono na nią pewne restrykcje prawne. Abstrahując już od faktu, czy Postal, w gruncie rzeczy program dosyć przeciętny, zasługiwał na taką swoistą burzę w szklance wody, czy też nie. Przyznać jednak należy, że "promocja" gry przyniosła nad wyraz dobre efekty... sprzedaży. 

Pieniądz rządzi światem, kontynuacja Postala była tylko kwestią czasu. Czy i tym razem grupa programistów - dewiantów z zapyziałego Tucson w Arizonie - zaserwuje nam porcję niestrawnych flaków z olejem, czy też mają jakiegoś asa w rękawie? Przekonajmy się!

Powrót psychopaty

postal_dude.jpg Oto on! Typowy przedstawiciel amerykańskich nizin społecznych. Chleje piwo Budweisera (1-3% - skandal! Toż to woda gazowana!), edukację zakończył na "High Schoolu", posiada używane autko, mieszka w zdezelowanej przyczepie kempingowej na jakimś zadupiu i jest święcie przekonany, że "French fries" to narodowe danie rodem ze Stanów Zjednoczonych... Och! Zapomniałem dodać, iż nasz bohater ma również psa, który maniakalnie - za przeproszeniem szanownych Czytelników – zasrywa mu podwórko, zrzędliwą połowicę o uroczym "anielskim głosiku" i komórkę – taką na narzędzia, ma się rozumieć, skleconą z desek.

Twórcy gry nie zdobyli się nawet na wysiłek nadania naszemu chojrakowi prawdziwego imienia i ochrzcili go po prostu mianem "Postal Dude". No trudno, niech im będzie. Nasz ekhem... Dude, to czystej wody psychopata o diabelskiej aparycji. Czarny płaszcz i lustrzanki w klimacie Matrixa, plus zawadiacka kozia bródka w stylu Bolesława Prusa. Oto Postal Dude, antyteza bohatera.

Fabuła gry jest mało wyszukana. Przez pięć kolejnych dni wcielamy się w postać Dude'a i pomagamy mu w wielce poważnych zadaniach. Ot, chociażby, musimy kupić mleko, oddać książkę do biblioteki itd. Trywialne? Tylko z pozoru. Nasz bohater co chwila pakuje się w nie lada kłopoty.

sexocco.jpg


Mieszkańcy miasteczka Paradise to banda mentalnych wykolejeńców. Po ulicach sennego miasteczka włóczą się jakieś podejrzane indywidua. Miejską bibliotekę opanowali fanatyczni obrońcy środowiska naturalnego, pragnący spalić wszystkie książki tylko po to, aby oszczędzić kilka drzew. Po ulicach Paradise krążą też sfrustrowane bojówki rodziców, pragnących uchronić swoje pociechy przed... przemocą w grach komputerowych! I należy podkreślić, że w swych działaniach są dosyć radykalni; już na samym początku gry, kiedy odbieramy czek na okrągłą sumkę w firmie Running With Scissors – tak!, tak! Postal Dude jest pracownikiem firmy software'owej (zapewne czyści szalety) – musimy odeprzeć brutalny atak na siedzibę chlebodawcy.

protestuja.jpg

 

Ocena artykułu:
Brak ocen
Zaloguj się, by móc oceniać
*Konto usunięte* (2003.05.30, 11:33)
Ocena: 0
Jeśli coś nie jest CSem to juz musi byc kiepskie?

Jasne, ze gra nie ma szans na stanie sie przebojem, ale nie ma to byc konkurencja dla HL2, tylko odmożdżająca rozrywka rozplanowana na tydzień, taki relaks po pracy.

Uważam, ze gra jest swietna, kiedy odpowiednio (z przymruzeniem oka) sie do niej podejdzie. Wtedy mozna z niej czerpac duzo zabawy. Autor recenzji widac ograniczony jest w tym wzgledzie.

Grafika jak na engine Unreal calkiem dobra.

Widzialem wiele recenzji tej gry i jest to pierwsza negatywna.

Pozdrawiam
CarnAge (2003.05.30, 11:50)
Ocena: 0

0%
Nike grywam w CS'a. Postal2 już jest przebojem, na zachodzie mimo sporej ceny (na początku kosztował 49 USD) sprzedaje się jak szalony. Nigdzie nie napisalem o konkurencji dla HL2. Odmózdająca rozrywka? A może raczej nudna rozrywka?

Pierwsza negatywna recenzja? Zapewne czytałes polskie recenzje - no faktycznie, większość podnieca się tą szmirą jak 12 latek podglądający kąpiącą się siostrę.

Od gier oczekuję czegogś innego niż tylko nudnej rzeźni, cóż takie jest moje zdanie i moja opinia. Można sięz nią zgadzać, lub też nie.

Pozdrawiam
*Konto usunięte* (2003.05.30, 11:57)
Ocena: 0
bardzo fajna recka! smilies/smile.gif ten typ humoru... i jezyk, nie chcialbym slodzic, ale CarnAge - jestes lordem! smilies/smile.gif
CarnAge (2003.05.30, 12:03)
Ocena: 0

0%
Dzięki, miło jest usłyszeć pochwałę smilies/smile.gif Prawdę mówiąc trochę załuję, że pierwsza recka gry na Labiku, to tekst o Postal2. Wolałbym napisać o np BloodRayne, geirce równie brutalnej, lecz jakże innej od Postala. No ale Co tam, niedługo będzie...smilies/smile.gif
jano (2003.05.30, 12:09)
Ocena: 0

0%
W pełni się z Tobą zgadzam, Piotr.

Ta gra a raczej ten typ gier do mnie nie przemawia a na dodatek jeżeli jest wykonany niestarannie to zupełnie odpada.

Kolejna bardzo sympatyczna reka smilies/smile.gif

Mam tylko nadzieje, że kolejna będzie na temat jakiejś ciekawszej gry smilies/smile.gif.
CarnAge (2003.05.30, 12:13)
Ocena: 0

0%
Dokładnie jano - Gdyby postal oprócz rzeźni coś sobą reprezentował, to byłby.. całkiem dobrągrą, a tak cóż... mnie się nie podoba i tyle...
*Konto usunięte* (2003.05.30, 13:32)
Ocena: 0
Brawo dla pclaba, jestescie bomba. ekstra teksty sprzetu, super artykuly a teraz recenzje gier. Chyle czola przed wami. recenzja jest bombowa, sam sie nacialem na postla 2 i zaluje ze w ogole zagralem w taki badziew. Z koncowa ocena sie nie zgadzam powino byc 0/10
pila (2003.05.30, 13:34)
Jakże miło mi czytać takie komentarze smilies/smile.gif. CarnAge na pewno też się ucieszy - mnie również podoba się jego artykuł!
pila (2003.05.30, 13:35)
Ja natomiast przyznam się, że swoją recenzją zachęciłeś mnie do Postala smilies/smile.gif Muszę go odpalić i zobaczyć. Gdzieś mam jego demo, ściągnąłem sobie parę tygodni temu...
*Konto usunięte* (2003.05.30, 13:48)
Ocena: 0
pamiętam jego teksty jeszcze z Valhalli, a Ciebie to chyba z Entera i Gamblera. Nareszcie jakies dobre teksty do poczytania, a nie te gnioty piszących dzieciaków ktore widze na serwisach gierkowych.

PCLab ma u mnie same plusy, zwyżkujecie cały czas, zero pikowania w dół.
Zaloguj się, by móc komentować
Facebook