Karty graficzne
Artykuł
Mieszko Krzykowski, Sobota, 27 marca 2010, 00:00
Oto w końcu jest. Wielokrotnie przekładana, fotografowana, podrabiana. Przez niektórych określana mianem nadziei na przyszłość i boga kart graficznych, przez innych przedstawiana jako największa porażka NVIDI-i od czasu GeForce'a FX 5800. Często krytykowana i przyrównywana do Duke Nukem: Forever. Jaka jest naprawdę najbardziej oczekiwana karta ostatnich miesięcy – GeForce GTX 480, znany też jako Fermi?

Trochę architektury – widok z góry

Zanim przejdziemy do wyników testów wydajności, przyjrzymy się chwilę architekturze nowego GeForce'a. Jest się czemu przyglądać, bo zmian jest sporo. Na początku trochę powiemy o zdolnościach obliczeniowych GF100 i o tym, w jaki sposób obracają się „trybiki” w karcie. Bardzo duża część zmian jest podyktowana tym, że NVIDIA chce zachęcić twórców oprogramowania do wykorzystywania jej kart graficznych do obliczeń zupełnie (albo prawie zupełnie) niezwiązanych z grafiką. Dopiero później postaramy się wytłumaczyć, jakie to ma znaczenie w grach, a na koniec powiemy o nowych funkcjach nowego GeForce'a przeznaczonego dla graczy.

Główne założenie nie zmieniło się od czasów GeForce'a 8800 GTX – cały chip to grupa procesorów SIMD (ang. Single Instruction, Multiple Data), a dokładniej: SIMT (ang. Single Instruction, Multiple Thread). Co to znaczy? Postaramy się to wytłumaczyć. Ale po kolei.

Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, że budowa rdzenia układu graficznego znacznie różni się od budowy rdzenia zwykłego procesora x86. Różnice wynikają z tego, że oba układy wykonują zupełnie inny rodzaj zadań. Rdzeń procesora jest optymalizowany w ten sposób, aby jak najszybciej wykonać pojedynczy, dowolny wątek. Do tego potrzebuje bardzo dużo dodatkowych zasobów, takich jak mechanizmy przewidywania skoków, mechanizmy wstępnego pobierania do pamięci, dużo pamięci podręcznej. Te dodatkowe zasoby zabierają większą część powierzchni rdzenia i mają zapewnić jak najlepsze wykorzystanie jednostek wykonawczych zajmujących się skomplikowanymi, często bardzo zróżnicowanymi i nieprzewidywalnymi obliczeniami. W przypadku układów graficznych te rzeczy są niepotrzebne. Wykonywane obliczenia i w ogóle zadania stawiane przed układami graficznymi są stosunkowo proste, więc pojedynczy rdzeń potrzebuje bardzo niewiele do efektywnego wykonywania obliczeń. Dzięki temu takich bardzo małych „rdzeni” można umieścić w jednym układzie kilkadziesiąt, a nawet kilkaset (o ich liczbie i schematach nazewnictwa będzie trochę dalej). O ile wielowątkowość w używanych na co dzień aplikacjach, jak przeglądarka i klient poczty, jeszcze raczkuje, to grafika jest bardzo łatwa do zrównoleglenia. W końcu mamy do czynienia z milionami wielokątów, które trzeba przeprowadzić przez różne transformacje, i miliony pikseli, których ostateczny kolor trzeba policzyć, aby wyświetlić je na ekranie. Okazuje się jednak, że niektóre z tych „niezbędnych” elementów dodatkowo mogą być współdzielone przez części chipu zajmujące się obliczeniami. Tutaj do gry wchodzi SIMD, czyli możliwość równoległego wykonywania tej samej instrukcji na niezależnych od siebie danych. Po tym przydługim wstępie czas na pierwszy rysunek pokazujący architekturę GF100 (zastosowaną w opisywanym dzisiaj GeForsie GTX 480) i jej porównanie z architekturą GT200 (obecną w starszych GeForce'ach: GTX 260 i GTX 280).

 

 

Powyższy diagram jest bardzo ogólny i zawiera wiele uproszczeń (które czasem nie są do końca precyzyjne), aby nie przytłoczyć Czytelnika zbyt dużą ilością informacji oraz aby analiza różnic pomiędzy poprzednią a nową generacją kart NVIDI-i była stosunkowo łatwa.

Pierwszą rzucającą się w oczy różnicą jest zmiana w ułożeniu i pogrupowaniu multiprocesorów strumieniowych (ang. Streaming Multiprocessor – SM). Układ GT200 składał się z 30 SM, zgrupowanych po trzy. W GT 200 trzy multiprocesory korzystają z tej samej pamięci podręcznej tekstur pierwszego poziomu oraz tych samych jednostek teksturujących. W ten sposób powstaje grupa nazywana TPC. W GF100 zrezygnowano z takiego grupowania multiprocesorów. Teraz każdy multiprocesor jest częścią całkowicie niezależną od reszty układu, ma własną pamięć podręczną pierwszego poziomu i własne jednostki teksturujące (więcej o jednostkach teksturujących powiemy trochę później). Liczba SM w układzie zmalała z 30 do 16, za to każdy z multiprocesorów trochę „przytył”. O tym jednak napiszemy trochę dalej.

Ocena artykułu:
Ocen: 63
Zaloguj się, by móc oceniać
losdamianos (2010.03.27, 00:01)
Ocena: 138

0%
Czyli powtorka z serii FX5800 grzeje sie to jak glupie, pobiera wiecej niz 5970, glosne i DROGIE. coz testy potwierdzily moją decyzje, biore radka

miejmy nadzieje ze nastepna generacja bedzie chlodniejsza i ciągnela mniej prądu :)
b.szym (2010.03.27, 00:02)
Ocena: 138

0%
Z dużej chmury... mały deszcz.
Best93 (2010.03.27, 00:02)
Ocena: 155

0%
Zapraszamy na ostatni już odcinek programów z cyklu ' Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie'.
:E

Wszystkie plotki i spekulacje potwierdzone ;) :
- Głośna (słychać nawet ze słuchawkami na uszach)... 45+ db...
- Gorąca ( czasami 100*C)...
- Pobór prądu większy niż HD5970...
- Wydajność? 5-10% więcej niż HD5870 w porywach trochę więcej...
- Cena! 2000zł =500-600zł więcej za kilka% wydajności względem 5870...
- za 2000 można mieć 2x HD5850 i pozamiatać NV na każdym polu...
- prawie półroczne opóźnienie a efektów zadawalających brak
- ''Krętacto NVidii', puste słowa, obiecanki, przesunięcia premier, atrapy itp...

EPIC FAIL :E:E:E (Jak dla mnie)

To co może cieszyć to wydajność w DX11, teselacja, jednak jest to przyszłościowe pojęcie.
Jednak analizując wyniki z innych zagranicznych portali, które opublikowały recenzję karty, to można stwierdzić, że w grach DX11 jest ATI 1:1 NV, ponieważ ATI jak wynika z innych testów lepiej poradził sobie w Dirt 2.
Ogólnie jak na kartę z takimi zapowiedziami to NV ma niezłą wpadkę...
Ta karta w moich oczach jest kompletnie nieopłacalna...

HD5870 z 2GB pamięci wychodzi to oznacza, że GTX480 straci jeszcze kilka % przewagi, a nawet może się wyrównać poziom wydajnościowy kart. Nie mówiąc o HD5970 który całkowicie rozgromił nowego 'potwora' ze stajni zielonych a do tego pobiera mniej prądu.
Czekać na 5890 pozostaje teraz .

To na tyle jak na razie ;)

PS: A raport to ca co? Za prawdę ma się rozumieć :)?? Dzięki ; )
Loofah (2010.03.27, 00:02)
Ocena: 74

0%
Powiem, że raczej spodziewałem się czegoś... dużo lepszego?
Podsumujmy architekturę w sposób prosty do radka:

- ogromny rdzeń
- ogromny pobór i temperatura
- większa szyna
- więcej pamięci

A wydajność... tylko trochę większa, za to wydaje mi się że AMD może obniżyć cenę kart o 50% skoro nvidii opłaca się za tyle swoje sprzedawać (bo cena tych kart na razie nie wydaje mi się aż tak wysoka (oczywiście nie w Polsce), ale cena produkcji jednak na dużo większa od AMD), a przecież wszystkiego mają więcej.
Nie wiem czego miałem się spodziewać po tej karcie, ale na pewno nie tego. JEDYNĄ zaletą jest tak naprawdę DX11 i teselacja to im się udało i tutaj bym je poleca, ale czy warto? Ja niestety wątpię - przynajmniej na razie, dopóki ceny się nie ustabilizują, wtedy też mam nadzieje zareaguje AMD obniżką cen, bo te 200-300zł może być warto zapłacić za kartę przyszłościową (we wszystkie gry na DX10 i tak pograsz na radku czy gtx, ale nie we wszystkie które wyjdą - wtedy dopiero okazuje się jaki zakup był dobry!), a do tego kilka bajerów, niestety głosnosć bardzo obniża wartość karty, bo choć nie mam jakiejś super głośnej karty to i tak mnie irytuje, a co dopiero ta karta, wolałbym jednak kupić słabszą, ale mieć błogą cisze, dlatego tej karty nie polubię. Temperatury jak zawsze i wszędzie mówiłem - nie obchodzą mnie póki wszystko działa i póki nie uszkodzi to karty, wtedy i tak nie jest to moja wina. Zatem podsumowując moje rozważania, przyznaje karcie:
plusy
+ teselacja
+ DX11 (choc przydałoby sie więcej testów gier w DX11)
+ Przyszłościowa

neutralne
= temperatura
= cena (jak się ustabilizuje to naprawdę może nie być tak źle - oczywiście jeśli AMD nie zmieni swoich!)
= wielkość samej karty

minusy
- głośność, głośność, irytacja, wkurzanie, brak ciszy w nocy, przeszkadza to w grach itd.
- cena w polsce
- wydajność w DX9/10
- współczynnik opłacalności
- czas po jakim wyszła
- obietnice, marketing, køamstwa oszustwa

Jak coś wymyśle to dopisze.
Sławekpl (2010.03.27, 00:04)
Ocena: 46

0%
no tak, nikt nie czytał ale się musiał wpisać :P
z tego co już przeczytałem to jedno mnie zastanawia
jaką cześć duszy musiały sprzedać pewne osoby i co zostało poświęcone by mieć możliwość opublikowania tego arta? :hmm:

2:40 AM
z tego co doczytałem na innych stronach...
- redakcje, które dostąpiły zaszczytu jako pierwsze opublikowania recenzji, dostały 'przykazy' co i jak ma być testowane :mad2:
- nV przy obecnym układzie A3 zakłada dużą awaryjność, dostępność tej karty będzie niska, poprawę sytuacji ma przynieść A4 lub nawet B1
- nie ma co liczyć na obniżkę cen kart ATI, gdyż licząc wydajność do ceny można nawet prognozować wzrost cen kart czerwonych, niekoniecznie przez producenta układu, a sprzedawców, producentów kart, dystrybutorów - wyższa marża, bo i tak się sprzeda
niestety zieloni przekombinowali

czekam na rzeczywiste testy kart w wersjach produkcyjnych i ich porównanie do najnowszych sterów ATI

03:50 AM
gdzie indziej doczytałem, że Vega i Miekrzy pakują się w jedną walizkę i jadą w nagrodę na Hawaje :rotfl:

04:50 PM
Przeczytałem wszystkie komentarze tutaj ;) (610)
- kilka osób napisało, że nV dopracuje stery, tylko czemu nie dociera do nich fakt, że sam układ istnieje już pół roku, także programiści mieli dużo czasu na ich poprawienie,
chyba, że ktoś myśli o optymalizacjach w stylu, znikających drzew oraz innych obiektów, właściwie tego można się spodziewać, nie byłaby to pierwsza taka „wpadka” zielonych :/
- wydajność w metro – ATI może nie pokazało jeszcze na co ich stać, trzeba poczekać na nowe wersje sterów , w końcu to nowa gra i pisana specjalnie dla nV :)
- WC – nie znam się na tym zbytnio, ale czy rurki, wytrzymują temperatury zbliżone do 100 stopni? :hmm:
- głośność – pomiar pomiarem, a słyszał ktoś z Was o dokuczliwości pewnych częstotliwości, które same w sobie nie są głośne na miernikach, ale podnoszą ciśnienie słuchaczom? :mad2:
- ktoś się pytał gdzie się podziała seria 3xx od zielonych – ale to było już wyjaśniane, są to odświeżone karty serii 2xx, a nie chcąc mieszać w nazwach i odciąć się od poprzedniej generacji „kotletowej” zieloni fermi nazwali 4xx
Najlepszy komentarz jaki tu czytałem był o wydajności nowych kart lecz w odniesieniu do segmentu grzewczego :rotfl:
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Aktualności spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane