Obudowy i zasilacze
Artykuł
Krzysztof Opacki, Poniedziałek, 22 lutego 2010, 18:00

Podsumowanie

To nasz pierwszy test przy użyciu Platformy Testowej Zasilaczy. Daje nam ona ogromne możliwości, których nie mieliśmy wcześniej. Możemy w zasadzie obciążać dowolną linię zasilacza i obserwować, jak będzie się zachowywał w najcięższych warunkach. Doszła także możliwość weryfikacji sprawności i jej porównywania. Wszystko to sprawiło, że o każdym zasilaczu możemy powiedzieć bardzo wiele; łatwo wskazać jego wady i zalety po przebadaniu go w najcięższych warunkach.

W artykule na temat urządzenia zastanawialiśmy się nad punktacją i rankingiem zasilaczy. Z pewnością coś takiego stworzymy, ale jeszcze nie teraz, ponieważ testy przyniosły wiele niespodzianek. Chcielibyśmy, żeby punktacja była jak najbardziej rzetelna i kładła nacisk na naprawdę istotne parametry zasilacza. Żeby była wyznacznikiem tego, który produkt jest lepszy do dzisiejszego zestawu komputerowego. Gdy już ustalimy ostateczną wersję punktowania, z pewnością przeliczymy wyniki uzyskane przez opisywane dziś modele i utworzymy ranking.

Zasilacz Antec TruePower NEW 550 W z pewnością jest godnym następcą poprzedniej rodziny TruePower. Ma bardzo rozsądnie wyważone parametry (maksymalną łączną obciążalność linii +12 V). Wysoka jakość wykonania oraz dobrej klasy wentylator umożliwiły mu ciche działanie. Jeśli chodzi o wartości napięć, w żadnym teście nie zaobserwowaliśmy niezgodności z normą ATX; niestety, tętnienia na linii +3,3 V często przekraczały normę, i to całkiem sporo. Co ciekawe, na innych liniach to zjawisko nie miało miejsca. Sprawność zasilacza jest wysoka i porównywalna do testowanego dziś modelu Be quiet! SP CM 580 W (mającego notabene ten sam certyfikat). Standardowy układ kabli jest bardzo rozsądny i nie ma zbędnych wiązek. Pozwala to bardzo dobrze dostosować zasilacz do swoich potrzeb przez dopinanie tych wiązek, które naprawdę są potrzebne. Wszystkie kable są w wysokiej jakości nylonowych oplotach, a sposób ich podłączania jest łatwy i przejrzysty. Także ich długość nie budzi zastrzeżeń. Producent udziela pięcioletniej gwarancji, co jest dość długim okresem, jak na zasilacz komputerowy. Szkoda, że cena zasilacza, około 400 zł, nie zachęca do zakupu.

Be quiet! Straight Power 580 W ma i zalety, i wady. Od razu rzuca się w oczy słaba, jak na taką moc, maksymalna łączna obciążalność linii +12 V zapowiadana na tabliczce znamionowej. 38 A w modelu 580 W to zdecydowanie za mało – niektóre konstrukcje o mocy 500 W mają więcej. To sprawia, że zasilacz z mocno podkręconym Core i7 oraz kartą grafiki pokroju Radeona HD 5970 lub GeForce'a GTX 295 może sobie nie poradzić lub działać na granicy swoich możliwości – a przecież nie powinno to dla niego stanowić problemu. Podobnie jak w przypadku zasilacza firmy Antec nie mamy zastrzeżeń co do napięć w żadnym teście, a tętnienia były bardzo dobrze filtrowane. Zwraca uwagę bardzo niska sprawność jednostki przy małym obciążeniu – znacznie gorsza od Enermaksa i Anteca. Jeśli komputer jest budowany pod kątem energooszczędności, ten zasilacz nie będzie dobrym wyborem. Firma obiecuje także na swojej stronie bardzo małą głośność, tymczasem było odwrotnie. Mimo dobrej jakości wentylatora Be quiet! był słyszalnie głośniejszy od swoich konkurentów. Standardowo zasilacz ma wiązki ATX 24-pinową oraz P4 4-pinową. Obecnie prawie wszystkie płyty główne mają już złącze EPS, a już na pewno te, do których kupuje się zasilacze o takiej mocy. Powoduje to, że już na starcie musimy dopiąć wiązkę EPS 8-pinową, a P4 gdzieś schować. Kable, które możemy dopinać, są bardzo długie i wykonane w wysokiej jakości oplotach. Złącza, do których podłączamy dodatkowe przewody, są wzorowo opisane, a ich jakość nie budzi zastrzeżeń. Na zasilacz dostajemy trzy lata gwarancji. Trzeba za niego zapłacić około 400 zł. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że jednak to zasilacz firmy Antec wypada tutaj korzystniej.

Enermax MODU87+ 500 W to model z najwyższej półki. Główną jego zaletą jest bardzo wysoka sprawność energetyczna niemalże w każdych warunkach i w każdym teście. Nawet przy bardzo niskim obciążeniu prądowym pokazał się z bardzo dobrej strony. Parametry na tabliczce znamionowej są dobrze dobrane (szczególnie dotyczy to maksymalnej łącznej obciążalności linii +12 V na poziomie 41 A). Inną zaletą jest bardzo cichy wentylator własnej produkcji, zdecydowanie najcichszy z testowanych dziś jednostek. Napięcia w żadnych warunkach nie przekroczyły norm, ale filtracja tętnień to zdecydowanie wada tego modelu. Chodzi tutaj głównie o linię +3,3 V, na której tętnienia czasem przekraczały normę. Na linii +12 V też czasem były spore, ale norm nie przekraczały. Wiązki zamontowane na stałe w zasilaczu (ATX 24-pinowa oraz EPS 8-pinowa) przydadzą się każdemu, a dopinane kable pozwolą perfekcyjnie dostosować jednostkę do potrzeb energetycznych komputera. Wiązki znajdują się w wysokiej jakości oplotach, a ich długość jest wystarczająca. Złącza do ich wpinania są wykonane w taki sposób, że nie da się pomylić. Aby jednak skorzystać z wiązki zasilającej karty graficzne, musieliśmy nieco „poprawić” wtyczkę za pomocą śrubokręta. I wygląda na to, że problem niskiej jakości złączy trapi Enermaksa już od dłuższego czasu. Na zasilacz producent udziela pięcioletniej gwarancji. W Polsce ma on kosztować około 500 zł, co jednak na tle pozostałych testowanych dziś konstrukcji wydaje się kwotą niewygórowaną. Warto pamiętać, że Enermax MODU87+ ma certyfikat 80 PLUS Gold, a swoją wysoką sprawność potwierdził we wszystkich testach.

Wskazanie faworyta spośród przetestowanych dziś produktów jest niezwykle trudne. Każdy ma zalety i wady. Najlepiej wypada zasilacz Enermaksa, pomimo pewnych niedociągnięć jakościowych (wtyczka) oraz nie najlepszej filtracji tętnień. Jest on o 25% droższy od rywali, lecz w tym przedziale cenowym taka różnica nie robi już wielkiego wrażenia. Jego sprawność była zdecydowanie wyższa od pozostałych. Wentylator w tym modelu działał najciszej. HeatGuard opóźniający wyłączenie wentylatora po odłączeniu zasilania w celu ochrony ciepłych jeszcze elementów jest tutaj mało istotnym szczegółem, ale co stało na przeszkodzie, żeby konkurenci zaoferowali podobne rozwiązanie? Istotną zaletą dla użytkowników komputerów bardzo energooszczędnych w stanie bezczynności będzie także bardzo wysoka sprawność przy niskich obciążeniach (dzięki specjalnej konfiguracji transformatorów).

Antec TruePower NEW 550 W
Zalety
  • Dobra łączna obciążalność linii +12 V
  • Napięcia nieodbiegające od norm
  • Przemyślane rozplanowanie wiązek kabli
  • Ciche działanie
  • Długi okres gwarancji (pięć lat)
Wady
  • Słabo filtrowana linia +3,3 V, duże tętnienia
  • Nieco wygórowana cena
Do testów dostarczył:Cooling.pl
Cena w dniu publikacji (z VAT):429 zł
Be quiet! Straight Power CM 580 W
Zalety
  • Napięcia nieodbiegające od norm
  • Dobra filtracja tętnień
Wady
  • Dość głośne działanie (wyraźnie słyszalne w przypadku pasywnie chłodzonego komputera)
  • Słaba maksymalna łączna obciążalność linii +12 V (jak na model 580 W)
  • Rozplanowanie wiązek kabli budzi zastrzeżenia (domyślnie brak EPS 8-pinowej)
  • Bardzo niska sprawność jednostki przy małym obciążeniu
  • Nieco wygórowana cena jak na możliwości
Do testów dostarczył:Listan
Cena w dniu publikacji (z VAT):399 zł
Zobacz bieżące oferty:
RTV Euro AGD
579 zł
eMAG.pl
619 zł
Komputronik.pl
659 zł
* cena przybliżona, według aktualnego kursu euro
Enermax MODU87+ 500 W
Zalety
  • Napięcia nieodbiegające od norm
  • Bardzo wysoka sprawność w każdych warunkach
  • Przemyślane rozplanowanie wiązek kabli
  • Bardzo ciche działanie
  • Długi okres gwarancji (pięć lat)
  • Cena prawie adekwatna do możliwości
Wady
  • Niekiedy słaba filtracja tętnień na linii +3,3 V
Do testów dostarczył:Enermax
Cena w dniu publikacji (z VAT):529 zł
Zobacz bieżące oferty:
Neo24
889 zł
Electro.pl
932 zł
Komputronik.pl
939 zł
Saturn.pl
949 zł
eMAG.pl
1039 zł
* cena przybliżona, według aktualnego kursu euro
Ocena artykułu:
Ocen: 15
Zaloguj się, by móc oceniać
Janke5 (2010.02.22, 18:08)
Ocena: 14

0%
publikacja testu: 18:00
komentarz miraża: 18:03

zajeszybko Panie czytasz

edytka
widzę, że szybko zmieniłeś śpiewkę ;)
SunTzu (2010.02.22, 18:22)
Ocena: -1

0%
Enermax ma dwie serie Modu i PRO, różnica między nimi to odpinane kabelki. Po niższej cenie dostajemy ten sam zasilacz. Ja swój pro82+ 625W dostałem po jakiejś normalnej cenie, znośnej dla mojego portfela. Jako użytkownik enermaxa mogę powiedzieć, że jednym słowem działa i jest jak piszą:)

Komputer chodzi już pare lat bez przerwy na tym zasilaczu i wszystko jest ok. W dodatku ta cisza, niby coś tam jest, coś się kręci ale po co to ja nie wiem, bo jest bezszelestny:) Jak dla mnie to warto dopłacić do Enermaxa i mieć prawdziwego Be Quiet!

Fota -> zdjęcie poruszone brzydkie, ale ni o to tu chodzi;) http://pclab.pl/coreclub/upload/000007454a715c59.jpg
Widać, że akurat mi kabelki modularne by się przydały, obudowa jest tak długa, że niestety nie sięgają one do wszystkich zakamarków :( Enermax to ten zasilacz na drugim planie.

EDIT: usunąłem [IMG] za dużo fotka zajmowała miejsca, a to przecież nic ważnego.
niesfiec (2010.02.22, 18:28)
Ocena: -1

0%
no rzeczywiście szybko gość czyta.
Ogólnie mamy rozumieć że jest to bardziej test nowej maszynki niż zasilaczy. W sumie byłem bardzo ciekawy jak się sprawdzają te elektrownie od Enermaxa. Cena rzeczywiście godna ale wydaje mi się że jest to naprawdę górna półka. Co do trwałości zasilaczy to oczywiście po pewnym czasie będą odchyły mniejsze lub większe. Moim zdaniem jak się dobrze zainwestuje w zasilacz to będzie służył, ale swoje trzeba zapłacić...
Pborosfki (2010.02.22, 18:30)
Ocena: 0

0%
No Opson spoko teścik, ale również uważam że moglibyście kilka zasilaczy więcej podłączyć do testu.
cyroniok (2010.02.22, 18:32)
Ocena: 0

0%
na.youtube jest test głosnosci Be quiet! chyba dostaliscie jakiegos wybrakowanego do testu :)
Labovsky (2010.02.22, 18:32)
Ocena: 2

0%
DonCorleone666 @ 2010.02.22 18:30  Post: 351731
Dajcie fotkę jak komp wyglądał z tymi HRkami :)


Sil wu ple:
http://pclab.pl/zdjecia/artykuly/labovsky/...define_r2/1.jpg
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane