Obudowy i zasilacze
Artykuł
Sebastian Krzeczkowski, Piątek, 20 marca 2009, 00:26

Pomiary głośności

Test przeprowadziliśmy za pomocą miernika ciśnienia akustycznego w całkowicie bezgłośnym komputerze (odłączony wentylator na radiatorze procesora). Pomiar wykonaliśmy w odległości 10 cm od zamontowanego wentylatora.

Podczas testów głośności najlepiej z prezentowanej czwórki poradził sobie zasilacz Arctic Cooling Fusion 550R. Miernik ciśnienia akustycznego wskazał 38,4 dB. To bardzo dobry rezultat, który pozwolił na zajęcie trzeciego miejsca w klasyfikacji zasilaczy pod względem głośności generowanego dźwięku. Delikatny terkot łopatek zamontowanego na zewnątrz zasilacza wentylatora, można usłyszeć dopiero z odległości około 5 cm od plastikowego koszyczka osłaniającego wiatraczek. Po zamontowaniu zasilacza w obudowie staje się on całkowicie niesłyszalny. Głośniejsze, ale niewiele, bo o 0,3 dB okazały się być zasilacze firmy Mushkin. Rezultat 38,7 dB EP-400AP i EP-500AP osiągają przy wyciśniętym niebieskim guziku, kiedy to wentylator pracuje na wolnych obrotach. Po włączeniu szybszych obrotów natężenie dźwięku zwiększa się aż do 55 dB. Dźwięk o takim natężeniu jest już wyraźnie dokuczliwy i raczej nie da się długo wytrzymać przy tak hałasującym zasilaczu. Najsłabiej z prezentowanych zasilaczy wypadł produkt firmy Silver Power. Przy 41,7 dB delikatny szum jest słyszalny z odległości około 70 cm od zasilacza, jednak po zamontowaniu do w obudowie jest praktycznie niesłyszalny. No chyba, że ktoś lubi pracować przy komputerze z głową pod biurkiem i uchem przyłożonym do obudowy.

Pomiary poboru z sieci

Ostatnim testem, jaki przeprowadziliśmy, były pomiary poboru energii z sieci, zarówno podczas spoczynku, jak i pod obciążeniem. W ten sposób możemy w pewnym stopniu określić sprawność przetestowanych zasilaczy.


Wszystkie zasilacze bardzo dobrze poradziły sobie przy braku obciążenia. Szczególnie Fusion 550R i Silver Power SP-SS500, które zajęły dwa pierwsze miejsca w zestawieniu. Produkty firmy Mushkin z 201 i 204 W uplasowały się w środku stawki. Czar prysł – dobre wrażenie z testów przy braku obciążenia minęło zaraz po obciążeniu zestawu. Jedynie nieszczęsny zasilacz firmy Glacial Power pobierał z sieci więcej watów niż prezentowane zasilacze. Najmniej głodnym energii okazał się Silver Power SP-SS500, który zadowolił się 435 W. Czyżby słaba sprawność przy dużym obciążeniu jednostki zasilającej?

Ocena artykułu:
Ocen: 11
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane