Obudowy i zasilacze
Artykuł
Andrzej Urbankowski, Arkadiusz Zieliński, Piątek, 12 lutego 2010, 16:14

Zakończenie, czyli słowo od konstruktora

Tylko ten, kto cokolwiek zaprojektował i następnie wykonał, wie, że po jest się o wiele mądrzejszym niż przed. Trudno jest przewidzieć wszystkie problemy, jakie się pojawią w trakcie realizacji – zarówno projektowe, jak i wykonawcze.

Wprawdzie PTZ działa sprawnie i dużo mówi o badanym zasilaczu, ale wciąż jest tylko prototypem i nie umożliwia automatycznego pomiaru wszystkich parametrów elektrycznych charakteryzujących zasilacz. Jest to efektem kilku kompromisów, w tym ograniczeń finansowych. Brakujące parametry (np. współczynnik sprawności) można jednak bez problemu zmierzyć, używając uniwersalnego miernika prądu i napięcia. Uważamy jednak, że dla użytkownika zasilacza o wiele istotniejsza jest informacja o stabilności napięcia i poziomie tętnień na danej linii zasilającej niż jego globalna sprawność, która i tak jest, z definicji, dość wysoka. Podobnie jest z określeniem parametrów zasilacza przy obciążeniu impulsowym, co przewiduje norma ATX. Teoretycznie układ elektroniczny PTZ umożliwia  wykonanie stosownych pomiarów. Gorzej jest z interpretacją wyników, ponieważ bez oscyloskopu, najlepiej wbudowanego w PTZ, problem jest praktycznie nie do rozwiązania. Uśrednianie wartości mierzonych przy obciążeniu impulsowym jest bez sensu, ponieważ nie daje prawdziwego obrazu sytuacji. I znowu zdecydował budżet oraz porównanie uzyskanych możliwości ze stopniem skomplikowania całego urządzenia. Odpuściliśmy. Może w wersji 2.0?

Z punktu widzenia mechaniki kłopotów nie było dużo, choć były uciążliwe. Pierwszy z nich to znalezienie wykonawcy nietypowego bloku wodnego, chociaż kupienie odpowiedniego miedzianego pręta też nie było bezproblemowe. Wydawałoby się, że nie powinno być z tym wszystkim większych trudności, ale albo park maszynowy rzemieślnika był zbyt ubogi, albo zaśpiewał on cenę jak z Księżyca. Wreszcie udało się znaleźć materiał i wiarygodnego wykonawcę za akceptowalną, chociaż i tak dosyć wysoką cenę. Niestety, nie było lepszej oferty. Z drugim, poważniejszym problemem borykaliśmy się właściwie na własne życzenie. Nasza obudowa obiecywała profesjonalny wygląd urządzenia, oczywiście po jej renowacji i adaptacji. Ale nie tu tkwił problem! W trakcie opracowywania założeń zupełnie nam umknęło to, że systemy chłodzenia wodą wymagają określonego rozmieszczenia elementów składowych w płaszczyźnie pionowej. Jednak o wiele więcej problemów przysporzyła nam elektronika i oprogramowanie.

Budując prototyp jakiegoś urządzenia, zwykle dochodzi się do punktu w którym należy się zastanowić nad sensem kontynuowania pracy. Po prostu czasami, opierając się na zdobytej wiedzy i doświadczeniu, lepiej zacząć budowę urządzenia od nowa. My też mieliśmy taki punkt krytyczny. Jednak nie mogliśmy sobie pozwolić na ten luksus: wygenerowałoby to za duże koszty, nie wspominając o czasie, który ciągle nas poganiał. Podczas pracy nad elektroniką PTZ co chwila pojawiały się jakieś nowe problemy. Wystarczy wspomnieć nieliniowe skalowanie się źródeł prądowych, problemy z wewnętrznym zasilaczem i wadliwe działanie linii zasilających +12 V. Kosztowało nas to sporo pracy i nerwów, jednak ostatecznie udało się znaleźć przyczyny kłopotów i ukończyć projekt.

PTZ można wykorzystać na dwa sposoby: albo do przedstawienia w tabelach uzyskanych wyników, które będą zrozumiałe jedynie dla nieźle zaawansowanych w elektronice Czytelników, nawet jeżeli zostaną fachowo skomentowane, albo do stworzenia bazy danych kilkudziesięciu przetestowanych zasilaczy, podzielonych na kategorie, według ich mocy nominalnej. Kolejność w rankingu zasilaczy może wyznaczać zaproponowany przez nas w artykule system klasyfikacji punktowej, identyczny dla każdej kategorii. Jest on oparty wyłącznie na wynikach uzyskanych w teście, ponieważ kryterium parametrów elektrycznych wydaje się nam bezdyskusyjnie najważniejsze. Co wybierze każdy rozsądny użytkownik: topornie wyglądający zasilacz o świetnych parametrach elektrycznych czy śliczne badziewie o parametrach niespełniających normy ATX?

Niewątpliwie ranking powinien również uwzględniać inne kryteria, takie jak: okres gwarancji, cena, rodzaj i liczba złączy, długość kabli i sposób ich łączenia z zasilaczem, głośność, estetyka. Wtedy o wyborze jednego z dwóch zasilaczy o identycznych parametrach elektrycznych (czyli takiej samej liczbie punktów) mogą decydować właśnie dodatkowe kryteria. Liczymy na dyskusję i propozycje.  Dodatkową zaletą takiej bazy byłaby jej ponadczasowość, gdyż może ona być ciągle uzupełniana, w miarę pojawiania się nowych konstrukcji. Co prawda ceny nie będą w takim rankingu aktualne, ale to jest już zupełnie inne zagadnienie, zresztą ekipa PCLab.pl ma tu pewien pomysł :)

Ocena artykułu:
Ocen: 41
Zaloguj się, by móc oceniać
Lyon (2010.02.12, 16:19)
Ocena: 21

0%
No no, brawo za pomysł :)
helfire (2010.02.12, 16:25)
Ocena: 28

0%
Teraz tylko czekać na testy 'nowych i lepszych' tracerów ;)
wuzetkowiec (2010.02.12, 16:35)
Ocena: 11

0%
Szacun za włożoną pracę :thumbup:
JustMe# (2010.02.12, 16:37)
Ocena: 7

0%
Ekstra pomysł ! Gratulacje wykonawcom projektu. W przypadku testów liczę na naprawdę laicki język lub obszerne objaśnienia, bo miejscami tym artykule trzeba było parę razy niektóre informacje przeczytać ;D
SweetDreams (2010.02.12, 16:37)
Ocena: 6

0%
Teraz pozostaje tylko czekać na testy... :)
Moglibyście też podawać w nich sprawność mierzoną w granicach ~70% mocy nominalnej

@edit
jaki mieliście budżet?
Labovsky (2010.02.12, 16:46)
Ocena: 8

0%
JustMe# @ 2010.02.12 16:37  Post: 348388
Ekstra pomysł ! Gratulacje wykonawcom projektu. W przypadku testów liczę na naprawdę laicki język lub obszerne objaśnienia, bo miejscami tym artykule trzeba było parę razy niektóre informacje przeczytać ;D


Nie stać nas, żeby recenzje zasilaczy pisał dla nas Andrzej ;)
Testy przeprowadza ktoś inny. Kto? Już niedługo się dowiecie :)
fajny Rafałek (2010.02.12, 16:49)
Ocena: -3

0%
Niiiiiiice, wreszcie porządne testy zasilaczy na pclabie :E Będzie analiza jakości typu: jakość lutów, co na pierwotnej, co na wtórnej, jakie części jakie prądy zniosą, etc?
LeacH (2010.02.12, 16:50)
Ocena: 8

0%
Jak dla mnie bomba - obciąża się na max moc znamionową zasiłkę , potem gasi się pompkę za 20 sek - odczyt głośności i tak parę razy . Tak robić przy parunastu ustawieniach ( 5% i co 20 % aż do max co jest na tabliczce znamionowej ) . Wiadomo dokładnie co ile szumi i kiedy - nie jesteśmy skazani na tło z komputera .
Oczywiście by testy zasilaczy miały sens trzeba mieć 2 jak nie 3 sztuki - zawsze jedna może być walnięta albo mieć niereprezentacyjnie wysoką jakość .
Jeżeli udałoby się stworzyć automatykę testowania zasilaczy to można de facto bardzo szybko tworzyć bazę realnej jakości zasilaczy - coś co mogłoby być opinniotwórcze i zmuszać producentów do ustalania cen adekwatnie do jakości a nie opłaty za markę . Teraz mogą upaść pewne mity na temat niektórych firm ( tych dobrych i tych złych ) . Nie mówiąc o zrobieniu bazy typu - najlepszy zasilacz do xxx złotych .

Do 'producentów' tego cudka - jeżeli to wam się uda to możecie mieć zamówienia na większą skalę - w końcu nawet w niektórych fabrykach takie cudko się przyda - niby amatorsko zrobione , ale wątpie by amatorsko działające przydałoby się - sprawdzić jak np zasilacz będzie działał po tygodniu pełnego obciążenia ( korekta dostaw lub zamówień ) . Do tego soft , który tym steruje - taniej i szybciej . O ile posiadacie do tego prawa autorskie .

Na koniec mówie - jestem pod wielkim wrażeniem i oby tak dalej .
pzdr
rcicho (2010.02.12, 16:54)
Ocena: 6

0%
W sieci sporo testów zasilaczy mocnych i drogich za to mało takich w których testowane są jednostki o mocy 350W-550W i w cenach 100-250zł a więc z przedziału cenowego który interesuje większość zainteresowanych i zarazem potencjalnych klientów.
SteFan85 (2010.02.12, 16:55)
Ocena: 3

0%
Labovsky @ 2010.02.12 16:46  Post: 348395

Nie stać nas, żeby recenzje zasilaczy pisał dla nas Andrzej ;)
Testy przeprowadza ktoś inny. Kto? Już niedługo się dowiecie :)

A szkoda czasami warto przepłacić i postawić na jakość :P
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane