Obudowy i zasilacze
Artykuł
Sebastian Krzeczkowski, Środa, 8 października 2008, 18:47

Testy

Zasilacz przetestowaliśmy na następującej platformie:

Zestaw ten pod obciążeniem pobiera około 400–450 W.

Zasilacz został przetestowany zarówno w trybie spoczynku (WWW, praca biurowa), jak i pod obciążeniem (3DMark06 plus Prime95). Nasza platforma najbardziej obciąża linię +12 V; zasilany jest z niej procesor oraz w głównej mierze karty graficzne. Linie +5 V oraz +3,3 V nie są zbyt mocno obciążone.

Napięcia zostały zmierzone miernikiem cyfrowym, podłączonym do wolnych wtyczek molex i SATA (+12 V i +5 V), a także PCI Express (+12 V). Napięcie +3,3 V mierzyliśmy, dołączając miernik do 24-pinowego wtyku ATX. Wykresy przedstawiają wartości maksymalnie odbiegające od wzorcowych.


Pomiary napięć 12 V wykonane we wtyczce molex, a potem potwierdzone na kablu PCI Express dały interesujące wyniki. Po pierwsze, różnice napięć pomiędzy urządzeniami (zwłaszcza pod obciążeniem) są dosyć duże i sprawiają, że zasilacze „lądują” w zupełnie różnych częściach tabeli wyników. Zdecydowanie najlepiej w tym teście poradził sobie be quiet! Dark Power Pro 650W. Zarówno w spoczynku, jak i pod obciążeniem miernik wskazał wartości bliskie idealnym. Różnica pomiędzy trybami testu wynosiła raptem 0,01 V. W pozostałych zasilaczach widoczne było wyraźne podbicie napięcia. W spoczynku Enermax i Mushkin mają napięcie na linii +12 V w okolicach 12,3 V. Pod obciążeniem napięcie dostarczane przez Enermaksa spada zaledwie o 0,01 V. Napięcia są więc bardzo stabilne. Gorzej wypadł Mushkin: napięcie spadło o 0,14 V. To już wyraźna różnica. Podobne zmiany w napięciach obserwowaliśmy w przypadku niektórych zasilaczy serii Silent Pro firmy Cooler Master.


Pomiar napięcia na linii +5 V potwierdza stabilność zasilacza Dark Power Pro 650W i Modu82+ 625W. W przypadku tego pierwszego miernik wskazał 5,05 V. Dla Enermaksa było to 5,15 V. Zmiany pomiędzy spoczynkiem a obciążeniem były symboliczne – 0,01 V. Produkt Mushkina w spoczynku miał napięcie wynoszące 5,12 V. Przy obciążeniu wzrosło ono o 0,03 V.


W testach linii +3,3 V najlepiej poradził sobie Enermax Modu82+ 625W. W spoczynku i pod obciążeniem napięcie wynosiło 3,33 V. Dwa pozostałe zasilacze wypadły identycznie: 3,38 V w spoczynku i 3,36 V pod obciążeniem.

Pomiary głośności

Test przeprowadziliśmy za pomocą miernika ciśnienia akustycznego w całkowicie bezgłośnym komputerze (odłączony wentylator na radiatorze procesora). Pomiar wykonaliśmy w odległości 10 cm od zamontowanego wentylatora.

No proszę. Jeden artykuł, a mamy dwóch nowych liderów w teście pomiaru głośności. Liderów jest dwóch, z tym że wylądowali oni na przeciwnych krańcach listy z wynikami. Ale po kolei. Wreszcie przełamana została granica 38,5 dB ustalona przez Yesico SilentCool SC560-AS12CF. Zasilacz be quiet! Dark Power Pro 650W poprawił ten rezultat aż o 1 dB. Zasilacz podczas pracy jest praktycznie niesłyszalny. Żeby usłyszeć delikatny szmer wentylatora, trzeba przyłożyć ucho niemalże do samego radiatora. Długotrwałe obciążanie zasilacza niewiele tu zmienia. Po zamontowaniu w obudowie działa praktycznie jak urządzenie chłodzone pasywnie. Niby jest, a jakby go nie było ;). Równie dobrze zaprezentował się produkt firmy Enermax. Miernik ciśnienia akustycznego wskazał wartość 39,7 dB. To bardzo dobry wynik, plasujący Modu82+ 625W w ścisłej czołówce. Po zamontowaniu w stojącej pod biurkiem obudowie także on jest niesłyszalny. W obu przypadkach inżynierom należą się pochwały. No i teraz czas na łyżkę dziegciu - model Mushkin Enhanced XP-650AP. 56 dB to największa liczba, jaką do tej pory uzyskaliśmy w naszych testach. Podczas pracy zasilacz jest wyraźnie słyszalny, żeby nie powiedzieć: po prostu wyje. Przy obciążeniu dłuższe przebywanie w jego pobliżu staje się zdecydowanie męczące, a natężenie dźwięku potrafi dojść do 68,5 dB. Do czego to można przyrównać? Według różnych list z przykładami może to być dobrej jakości odkurzacz, głośna rozmowa lub wnętrze głośnej restauracji. To my jednak zjemy dzisiaj kolację w domu.

Pomiary poboru z sieci

Ostatnim testem, jaki przeprowadziliśmy, były pomiary poboru energii z sieci, zarówno podczas spoczynku, jak i pod obciążeniem. W ten sposób możemy w pewnym stopniu określić sprawność przetestowanych zasilaczy.


Po raz kolejny najlepsze wyniki uzyskał be quiet! Dark Power Pro 650W. W spoczynku musiał jeszcze uznać przewagę przedstawiciela serii Silent Pro firmy Cooler Master o mocy 700 W, jednak pod obciążeniem nie miał sobie równych. Na drugim miejscu pod względem głośności pod obciążeniem uplasował się Enermax. Widać, że te całe certyfikaty jednak coś dają i jest choć cień szansy na niższe rachunki za prąd. Mushkin Enhanced XP-650AP radził sobie ze zmiennym szczęściem. W spoczynku pobierał 219 W, co pozwoliło mu na zajęcie miejsca pod koniec stawki. Po obciążeniu zestawu pokazał jednak, że może szybko przebić się do czołówki. 407 W pozwoliło mu wskoczyć na czwarte miejsce.

Ocena artykułu:
Ocen: 7
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane