Internet i sieci
Artykuł
Marcin Karbowniczek, Środa, 24 września 2008, 21:23

Do naszego laboratorium trafił router bezprzewodowy popularnej marki D-Link. Urządzenie oznaczone symbolem DIR-300 kierowane jest do odbiorców, którym nie zależy na maksymalnej wydajności i którzy nie są specjalistami w dziedzinie sieci komputerowych. To niepozorne, kosztujące zaledwie 100 złotych urządzenie zaskakuje funkcjonalnością i możliwościami.

O przeznaczeniu routera możemy się dowiedzieć już z napisów na pudełku, w którym jest sprzedawany. Produkt reklamowany jest jako urządzenie idealne do tworzenia pierwszych domowych sieci bezprzewodowych. Ponadto producent podkreśla, że jest ono proste w obsłudze.



Co w pudełku?

Wewnątrz pudełka znajduje się bardzo uproszczona, wielojęzyczna instrukcja szybkiego uruchomienia, deklaracja zgodności CE, tradycyjna już informacja o utylizacji zużytego sprzętu elektronicznego, broszurka informacyjna na temat gwarancji, a także informacja o licencji GNU GPL, która dotyczy oprogramowania wbudowanego w router. W zestawie znajduje się także samo urządzenie, niewielki zasilacz, podstawka umożliwiająca ustawienie routera w pionie, przykręcana antenka, krótki kabel sieciowy oraz zestaw śrubek. Całość uzupełnia płyta kompaktowa, na której znajduje się przede wszystkim podręcznik użytkownika w języku angielskim.

 


D-Link DIR-300 ma bardzo prostą budowę, ale trzeba przyznać, że wygląda estetycznie. Czarny kolor ze srebrnymi elementami sprawia, że urządzenie nie rzuca się zbytnio w oczy i jednocześnie pasuje do nowoczesnego wystroju wnętrz. Jego przód zdobią świecące na zielono piktogramy, symbolizujące stan urządzenia.

 



Pierwszy od lewej informuje o podłączeniu do prądu, drugi wskazuje stan gotowości urządzenia, trzeci dotyczy komunikacji przez tzw. interfejs WAN, czwarty – przez sieć bezprzewodową, a dalsze cztery informują o stanie poszczególnych portów LAN.

 



Z tyłu znajduje się gniazdo antenowe, cztery złącza sieci LAN 10/100 Mb/s, złącze sieci nadrzędnej (WAN), oznaczone jako Internet, i gniazdo do podłączenia zasilania. Na samym końcu umieszczono przycisk służący do resetowania ustawień sprzętowych, co jest przydatne w przypadku utraty hasła dostępu do panelu administracyjnego. Początkowe hasło do tego urządzenia jest puste.

 


Obecność złącza antenowego w routerze świadczy o tym, że chociaż jest on kierowany do użytkowników niezaawansowanych, ma cechy sprzętu z wyższej półki. Dołączona do zestawu antena dookólna może zostać zastąpiona niemal dowolną inną, o charakterystyce promieniowania bardziej odpowiadającej konkretnym warunkom, w jakich zainstalowano urządzenie. Przykładowo, gdy router stoi na jednym końcu mieszkania, a sygnał docierający na jego drugi koniec jest zbyt słaby, możliwe będzie zastosowanie np. anteny panelowej, która jest bardziej kierunkowa, tj. nadawany przez nią sygnał jest wysyłany tylko w jedną stronę i dociera na większą odległość. Warto nadmienić, że akcesoria dołączone w zestawie pozwalają zarówno postawić urządzenie np. na biurku, w poziomie lub w pionie, jak też zamontować je na ścianie.

Ocena artykułu:
Ocen: 11
Zaloguj się, by móc oceniać
Mietas2 (2008.09.24, 21:32)
Ocena: 0

0%
No i fajnie - prosty ruter, dla niewymagających ludzi. Mnie spodobało się, że ma wymienną antenę - za to duży plus.
tdj (2008.09.24, 21:40)
Ocena: 0

0%
Jako minus 'brak portów gigabitowych'? no prosze, bez zartow! Ten router sluzy do podzielenie internetu w DOMu!
pila (2008.09.24, 21:43)
Jako minus 'brak portów gigabitowych'? no prosze, bez zartow! Ten router sluzy do podzielenie internetu w DOMu!

Dziś w każdej domowej płycie głównej montowane są kontrolery Gigabit Ethernet. Jak z nich korzystać, gdy w routerze mamy tylko switcha Fast Ethernet?
Stork (2008.09.24, 21:49)
Ocena: 0

0%
Ja bym zaliczył jeszcze do minusów , częste zwiechy, mulenie, czas w jakim urządzenie 'wraca do siebie' po resecie
david11 (2008.09.24, 21:59)
Ocena: 1

0%
Mam i polecam, nie mam z nim problemów i całkiem fajnie wygląda :D.
SwordOfUltimate (2008.09.24, 22:06)
Ocena: 0

0%
brak giga netu jest dosc sporym minusem jesli ktos czesto korzysta z sieci domowej
ja do tego chetnie bym dorzucil Voip ale to juz nie ta cena
router ogolnie bardzo fajny

chcialbym jeszcze dodac, bo jestem ciekawy czy ta publikacja, przy tej formie komentarzy jakie mamy teraz uzyska taka liczbe jak ta:
http://pclab.pl/art27760.html
*Konto usunięte* (2008.09.24, 22:13)
Ocena: 0
Nie poruszono najwazniejszej kwestii czyli stabilnosci dzialania...
R0bert (2008.09.24, 22:21)
Ocena: 0

0%
Co do tego pustego hasla admina - tak jest w instrukcji napisane, ale nie w rzeczywistosci, przynajmniej nie w modelu, ktory kupilem w UK, zeby rodzinie ustawic WiFi w domu, bylo bodajze Admin ADmin czy cos takiego.
Mollo (2008.09.24, 22:34)
Ocena: 0

0%
w tej recenzji brakuje mi też realnego zasięgu tego routera/AP
lstarba (2008.09.24, 22:39)
Ocena: -1

0%
Dla bardziej wymagających - mam tu na myśli majsterkowiczów - polecam ASUS-a WL-500G Premium. Na oryginalnym firmware router niczym się nie wyróżnia - poza toporną i siermiężną konfiguracją ;) Jednak staje się on prawdziwym cudem po wgraniu do niego OpenWRT - specjalnej dystrybucji Linuksa przeznaczonej do routerów. Po pierwsze zyskuje się wygodny konfigurator przez www, w którym da się ustawić większość podstawowych opcji: reguły routingu, zapory i filtrowania konkretnych adresów oraz portów, VPN, serwera HTTP (w tym obsługa dynDNS) oraz kliknięciem doinstalować pakiety z dodatkowymi programami (które ściągają się i instalują w pamięci flash urządzenia automatycznie), można też podejrzeć statystyki wraz z wykresami i dokonać aktualizacji oprogramowania.

Jednak naprawdę użyteczne urządzenie staje się po podłączeniu przez USB (router ma dwa porty 2.0) zewnętrznego dysku. Wtedy można zainstalować naprawdę przeróżne programy. W tej chwili mam Apache + php, CUPS-a, czyli sterownik drukarkii (podłączonej przez drugie USB i udostępnionej w całej sieci), Transmission (klient bittorent), aMule (linuksowy eMule), serwer NFS i Samby (żeby udostępnić pliki z dysku na pozostałych komputerach), Midnight Commander (do wygodnego manewrowania plikami przez SSL) i Lynx (bo czasem przydaje się tekstowa przeglądarka). Myślę, że zastosowań może być jeszcze więcej, a urządzenie, które robi to wszystko poza zwykłą pracą routera kosztowało mnie niecałe 200 zł i pobiera kilka Watów mocy. Warto również dodać, że można wymieniać antenę routera - choć u mnie obecnie nie ma problemów z zasięgiem.

Jeśli ktoś nie jest przekonany do ASUS-a, polecam sprawdzić na stronie OpenWRT listę modeli, na które istnieje port ich systemu - jest całkiem spora (choć niewiele jest urządzeń z WiFi i USB równocześnie). Polecam to uwadze wszystkich z zacięciem majsterkowicza!
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane