Obudowy i zasilacze
Artykuł
Sebastian Krzeczkowski, Sobota, 9 sierpnia 2008, 09:48

Podsumowanie

Corsair HX620W i TX750W to podobne, a jednocześnie bardzo różne konstrukcje. Na pierwszy rzut oka widać, że różni je system wyprowadzenia przewodów zasilających, pozostała część wydaje się identyczna. To złudne wrażenie ustępuje, gdy tylko przyjrzymy się tym produktom dokładniej.

Podczas testów obie konstrukcje zapewniały bardzo stabilne napięcia na wszystkich liniach zasilania. Wahania napięć pomiędzy spoczynkiem a długotrwałym obciążeniem wynosiły od 0,01 do 0,02 V. To bardzo dobre wyniki. Na liniach +12 V i +5,5 V podbite napięcie miernik zarejestrował w modelu TX750W. W zasilaczu Corsair HX620W napięcia były bardzo zbliżone do wzorcowych, a w przypadku linii +5 V – nawet idealnie im równe. W przypadku linii +3,3 V trochę wyższe napięcie występowało w zasilaczu o mocy 620 W. Mimo wszystko wartości mieściły się jak najbardziej w normie.

Należy jeszcze wspomnieć o jednej ważnej różnicy pomiędzy obydwiema konstrukcjami, która bezpośrednio jest związana z ich możliwościami technicznymi. Corsair HX620W ma trzy linie +12 V, które mogą dostarczyć po 18 A. W przypadku TX750W jest tylko jedna linia +12 V, z tą różnicą, że może ona dostarczyć aż 60 A. To ważna informacja dla osób, które lubią wyciskać siódme poty ze swoich zestawów.

Wspomnieliśmy o różnicach w systemach okablowania. W HX620W zastosowano modularne przewody. Z zasilacza wyprowadzono jedynie wiązki zasilające, które podpinamy bezpośrednio do płyty głównej. Resztę okablowania można dowolnie dostosowywać, zarówno jeśli chodzi o zasilanie kart graficznych, jak i urządzeń ze złączami zasilania SATA czy molex. Do egzemplarza, który dotarł do naszej redakcji, dołączono dwa przewody do zasilania kart graficznych, które zostały zakończone sześciopinowymi wtyczkami. Okazuje się jednak, że w sklepach można kupić także zasilacz z „odświeżoną” wersją okablowania, w której wspomniane przewody mają już wtyczki ośmiopinowe. Dzięki temu bez problemu można korzystać z najnowszych i najwydajniejszych akceleratorów, które do poprawnego działania wymagają zasilania z przynajmniej jednej wtyczki tego typu. Jeżeli ktoś zdecyduje się na zakup zasilacza Corsair HX620W, to zalecamy, aby sprawdził przy sprzedawcy, jakiego rodzaju okablowanie dołączono do konkretnego egzemplarza, ponieważ w niektórych sklepach mogą znaleźć się jeszcze zasilacze ze starym wyposażeniem. Firma Corsair wyciąga pomocną dłoń także do osób, które kupiły zasilacz w pierwszej wersji. Producent zobowiązał się dostarczyć najnowsze okablowanie wszystkim nabywcom, którzy zgłoszą takie zapotrzebowanie. Wystarczy wysłać e-mail z odpowiednimi danymi, a Corsair wyśle przewody, których brak zostanie zgłoszony. Wszystkie informacje można znaleźć na stronie producenta oraz forum dyskusyjnym.

Bardzo duży wybór mamy w przypadku przewodów zasilania do innych urządzeń (dyski, nagrywarki itp.). W saszetce dołączonej do zestawu znajduje się aż siedem wiązek zasilania z wtyczkami SATA lub molex. Łącznie możemy podpiąć do ośmiu urządzeń z interfejsem Serial ATA lub aż 10 ze złączem molex. Oczywiście wprowadzono pewne ograniczenia. Jednocześnie podpiąć możemy „jedynie” pięć takich przewodów. Oprócz tego w zestawie znajdują się specjalne przejściówki, które podpinamy do wtyczek typu molex. Dzięki temu możemy zasilić stację dyskietek lub podłączyć kolejny wentylator. W nylonowej osłonce poprowadzone są jedynie główne wiązki zasilania, wychodzące bezpośrednio z zasilacza. Pozostałe zostały „spłaszczone”, i swoim wyglądem przypominają trochę taśmy ATA. Są przy tym oczywiście dużo węższe. Ułatwia to znacznie układanie przewodów wewnątrz obudowy.

Zdecydowanie inaczej wygląda to w przypadku mocniejszego modelu – TX750W. Tutaj wszystkie wiązki wychodzą bezpośrednio z zasilacza, a nylonowy oplot znajduje się na każdej z nich. Olbrzymi plus to cztery wiązki z ośmiopinowymi wtyczkami zasilania do kart graficznych. Być może już niedługo pojawią się akceleratory wymagające do działania właśnie dwóch tego typu złączy zasilania, więc takie rozwiązanie przy połączeniu dwóch kart będzie niezbędne. Oczywiście wszystkie te wtyczki są rozpinane, więc nie ma problemów z używaniem słabszych kart graficznych. Także pozostałe wiązki przewodów wypadają bardzo dobrze. Osiem wtyczek typu molex i tyle samo do urządzeń SATA – to zupełnie wystarczająca liczba, jak na obecne czasy. Do długości przewodów, zarówno w HX620W, jak i w TX750W, nie mamy żadnych zastrzeżeń.

Oba zasilacze świetnie prezentują się wizualnie. Dla wielu osób nie ma to oczywiście najmniejszego znaczenia, bo po zamontowaniu zasilacza w obudowie nie będą już na niego spoglądać, jednak wysoką jakość wykonania i ciekawy wygląd warto odnotować. Choćby ze względu na osoby, które lubią prezentować wnętrzności swoich PC-tów.

Corsair HX620W wypada świetnie pod względem głośności. Zarówno w spoczynku, jak i pod obciążeniem zasilacz był praktycznie niesłyszalny. Wartość wskazana przez miernik, zbliżona do wyników czołówki, tylko potwierdza to, co usłyszeliśmy. Trochę gorzej prezentuje się pod tym względem model TX750W. W spoczynku zasilacz jest cichy, zagłusza go nawet terkotanie dysku twardego. Jednak pod obciążeniem bardzo szybko wzrastają obroty wentylatora, i staje się on wyraźnie słyszalny. Z przetestowanych przez nas urządzeń głośniejsze były tylko zasilacze serii Volcano firmy Mode Com. Oczywiście dla maniaków wydajności nie to będzie miało kluczowe znaczenie. A być może w ogóle nie zwrócą uwagi na hałas generowany przez zasilacz. Osoby wrażliwe na decybele powinny zainteresować się HX620W.

Pod względem ceny bardzo dobrze prezentuje się Corsair TX750W. Za około 300 zł ciężko znaleźć konkurencyjny zasilacz o podobnej mocy czy liczbie wtyczek. Dla osób posiadających rozbudowane zestawy, które parają się ekstremalnym podkręcaniem, a jednocześnie nie zwracają uwagi na głośność urządzeń, jest to wybór zdecydowanie wart rozważenia.

Trochę gorzej spisuje się pod tym względem model HX620W. W tym segmencie rynku konkurencja jest bardzo duża, a ceny zasilaczy o zbliżonych możliwościach zaczynają się od około 250–260 zł. By skutecznie z nimi konkurować, HX620W powinien kosztować nie więcej jak 300 zł. Mimo wszystko ciągle jest to ciekawa oferta. Duża liczba wtyczek i przede wszystkim prawie bezgłośna praca – to główne zalety.

Na koniec chcielibyśmy przyznać naszą redakcyjną rekomendację odu zasilaczom. Corsair TX750W to bardzo udana konstrukcja o wielu zaletach i tylko jednej poważniejszej wadzie. Wszystko jednak niweluje znakomity stosunek możliwości do ceny. HX620W cechuję się bardzo stabilnymi napięciami na liniach zasilania, odpinanymi przewodami oraz niemal bezgłośną pracę nawet pod obciążeniem.

Rekomendacja
dla zasilaczy Corsair HX620W i TX750W
Corsair HX620W
Zalety
  • Praktycznie bezgłośny podczas pracy
  • Odpinane wiązki przewodów
  • Stabilne napięcia na wszystkich liniach zasilania
  • Duża liczba wtyczek SATA i molex
  • Przejściówki do zasilania FDD i dodatkowych wentylatorów
  • Długie wiązki przewodów
  • Ciekawy wygląd
  • 5 lat gwarancji
  • Dwie ośmiopinowe (rozpinane) wtyczki PCI Express (w najnowszej wersji zasilacza)
Wady
  • Wysoka cena
Do testów dostarczył:Corsair
Cena w dniu publikacji (z VAT):około 340–350 zł
Corsair TX750W
Zalety
  • Cena, cena i jeszcze raz cena
  • Oplot na wszystkich wiązkach kabli
  • Stabilne napięcia na wszystkich liniach zasilania
  • Duża liczba wtyczek SATA i molex
  • Długie wiązki przewodów
  • Ciekawy wygląd
  • Cztery ośmiopinowe (rozpinane) wtyczki PCI Express
  • 5 lat gwarancji
Wady
  • Głośny pod obciążeniem
Do testów dostarczył:Corsair
Cena w dniu publikacji (z VAT):około 300 zł
Ocena artykułu:
Ocen: 9
Zaloguj się, by móc oceniać
SwordOfUltimate (2008.08.09, 09:54)
Ocena: 1

0%
ciekawe zasilki
xpx (2008.08.09, 09:56)
Ocena: 1

0%
Wentyl jest na łożysku kulkowym coś musi 5 lat wytrzymać niestety wyraźnie słychać terkot. Mam 620w wersje wiatrak zmieniłem na S-FLEXa 1200 obr. i jest cisza, więcej jak 400 obr nie widziałem.

hmm dziwne bo w moim zasilaczu jest 8 pin PCI-E tylko, że jako przejściówka z 6 pin zresztą widać to na zdjęciu
dandii (2008.08.09, 10:24)
Ocena: 0

0%
Mam ten zasilacz i jestem z niego bardzo zadowolony.
Dominik18 (2008.08.09, 10:33)
Ocena: 0

0%
Ja mam Corsair 450VXEU po wymianie Topowera 490Weza (spalonego oczywiscie). I jestem bardzo zadowolony. Firma Corsair robi najlepsze zasilacze ze względu jakośc i cena.
grubys (2008.08.09, 10:37)
Ocena: 0

0%
Zgadza się Corsair robi świetne zasilacze, sam posiadam HX520w ;)
Kainti (2008.08.09, 10:56)
Ocena: 0

0%
Heeh, moj HX620W ma dwie osmiopinowe rozpinane wtyczki PCI-E.
*Konto usunięte* (2008.08.09, 11:04)
Ocena: 0
Super zasiłki, sam mam 520 i jestem wybornie zadowolony, wcześniej jechałem na Modecomie, ale przesiadka na Corsarza to niebo a ziemia ;)
goly (2008.08.09, 11:17)
Ocena: 0

0%
fajny test
tylko w korsarzu mnie te cewki to białej gorączki doprowadzały ;/
Nudziarz (2008.08.09, 11:37)
Ocena: 0

0%
No ostatnio PCLabie przydatne artykuły :). Popularny Karakorum, teraz popularne zasilacze... przydał by się jeszcze jakiś test płyt głównych.
Cheateros (2008.08.09, 11:43)
Ocena: 0

0%
Super, wylew artykułów na labie cieszę się.
Można by jeszcze kiedyś przetestować cheifteki CFT- bo niema za duzo o nich.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane