Inne
Artykuł
Andrzej Urbankowski, Sobota, 29 września 2007, 18:55
Tytuł artykułu (a raczej trzech jego części, poświęconych elektrotechnice) jest przewrotny, lecz zgodny z prawdą. Z elektrotechniką jest jak z każdą inną dziedziną wiedzy: albo się ją polubi, albo nie. Trzeba mieć w sobie tą nieodpartą chęć poznania tego co tajemnicze, intrygujące i... trudne. Nie ma sensu się oszukiwać: nauczyć elektrotechniki można się wyłącznie samemu, poprzez wytrwałą pracę. A praca to głównie zrozumienie podstaw i praw, oraz – w następnej kolejności – samodzielne obliczenia, próby wykonania prostych obwodów i urządzeń. Teoria jest ważna, ale bez praktyki jest bezużyteczna. Natomiast opieranie się wyłącznie na praktyce, bez znajomości teorii, jest zawodne i może być niebezpieczne.

To chyba oczywiste, że dopiero opanowanie w podstawowym zakresie elektrotechniki otwiera drzwi z napisem: Elektronika. A za nimi cały współczesny świat, z tysiącami przeróżnych elektronicznych produktów! Ale wróćmy do meritum. Mnie wbijano „elektrę" do głowy (skutecznie) przez pięć lat w Technikum Energetycznym w Krakowie. Szkoła ta swego czasu zwana była Akademią Loretańską - od nazwy ulicy, przy której mieści się do dzisiaj. I nie bez powodu. Poziom przedmiotów zawodowych był niesamowicie wysoki, a na „matmie" w starszych klasach rozwiązywaliśmy zadania z rachunku różniczkowego i całkowego. Dzięki temu na pierwszym roku studiów z matematyką praktycznie nie miałem najmniejszych problemów. Dzisiaj, pisząc ten artykuł, mogę stwierdzić, że takich nauczycieli elektrotechniki jak śp. Antoni Dziedzic chyba już nie ma. Największym nieukom potrafił tak wytłumaczyć, że wreszcie zrozumieli, zapamiętali i umieli się posłużyć swoją wiedzą w praktyce, na szkolnych warsztatach.

Spróbuję przybliżyć i wytłumaczyć Czytelnikom podstawy i główne prawa elektrotechniki. Ale uprzedzam: będą wzory, niektóre dość skomplikowane, zawierające elementy wyższej matematyki. To może być dla niektórych Czytelników najtrudniejsza przeszkoda do pokonania. Bez opanowania i zrozumienia pojęć z elementarnego warsztatu wyższej matematyki (pochodna, całka, różniczka) w pewnym momencie natrafią oni na barierę nie do przejścia. Jeżeli „odpuścisz" i nie będziesz się starał ich zrozumieć - daruj sobie czytanie reszty, bo bez nich niczego się nie nauczysz. Najważniejsze nie jest to, aby mechanicznie nauczyć się całkować (istnieje mnóstwo gotowych wzorów, wspomagających wykonywanie tej czynności), ale aby zrozumieć jaki jest sens tego działania i jaka jest jego graficzna interpretacja.

Prawdę powiedziawszy długo zastanawiałem się, czy w artykule nie umieścić skróconego wykładu zasad rachunku różniczkowego i całkowego. Doszedłem jednak do wniosku, że nie można być nadopiekuńczym. Kto naprawdę chce się uczyć elektrotechniki, znajdzie sposób na opanowanie niezbędnego aparatu matematycznego. Nie wiem też, jak artykuł zostanie przyjęty przez Czytelników. Jeżeli taka będzie ich wola, to w kolejnej części artykułu zamieszczę "łopatologiczny" wykład poświęcony tym zagadnieniom. Ci z Was, którzy uczęszczają do szkoły o profilu elektrycznym lub ją ukończyli, dobrze wiedzą, że „elektry" nie można uczyć się fragmentami. Potrzebna jest całość wiedzy.

Wyjaśniam, że artykuł NIE jest poradnikiem ani zbiorem gotowych schematów różnych elektrotechnicznych gadżetów. Jest raczej przewodnikiem, który ma ułatwić samodzielną naukę. Zakładam również pewien elementarny zasób wiedzy Czytelnika, wyniesiony z lekcji fizyki. Kto nie wie jak działa generator, akumulator lub bateria sucha (ogniwo) raczej nie powinien zabierać się za lekturę przewodnika. Natomiast dla podsumowania pewnych etapów nauki będę zamieszczał zadania, które próbujcie rozwiązać. Ta metoda pozwoli każdemu z Was zorientować się, czy i jak opanował ten fragment wiedzy.

NIE czytaj rozwiązań, zanim nie spróbujesz zrobić tego samodzielnie. Chcesz oszukiwać samego siebie? Po co?! Masz zamiar czegoś się NAUCZYĆ, czy chcesz tylko przeczytać artykuł? Musisz sam sobie odpowiedzieć na te pytania. Jasne, że najpierw można przeczytać, ale kto chce się nauczyć - wróci do początku i zacznie próbować zrozumieć. No i proszę bez złudzeń - przeczytanie artykułu i nawet rozwiązanie wszystkich zadań (brawo, brawo!) jeszcze nie uczyni nikogo elektrotechnikiem. Wiedzę trzeba pogłębiać poprzez studiowanie literatury i wykonywanie zadań praktycznych. Stopniowo, od najprostszych i niby banalnych, do tych najtrudniejszych. Czy uda mi się zachęcić chociaż kilku Czytelników do nauki elektrotechniki? Nie wiem. Ale spróbuję!

Shadow Kings
Ocena artykułu:
Ocen: 11
Zaloguj się, by móc oceniać
*Konto usunięte* (2007.09.29, 19:12)
Ocena: 0
jak dobrze ze znam całki smilies/smile.gif jednak studia do czegos sie przydają smilies/lol2.gif ciekawy artykuł smilies/thumbup.gif
sznuRki (2007.09.29, 19:25)
Ocena: 0

0%
GJ
mars83 (2007.09.29, 19:25)
Ocena: 0

0%
smilies/thumbup.gif
Michaił (2007.09.29, 19:28)
Ocena: 0

0%
Więcej takich artów. smilies/wink.gif
*Konto usunięte* (2007.09.29, 19:34)
Ocena: 0
teraz wszyscy czytelnicy pclaba mogą doświadczyć na własnej skórze czego się uczyłem 5 lat w technikum i rok na studiach smilies/tongue.gif ( więcej nie wytrzymałem i poszedłem na informatykę smilies/wink.gif

i z całym szacunkiem do tej wspaniałej dziedziny wiedzy, to ja podziękuję, ale artykułu nie przeczytam
tak jak pisze autor we wstępie, albo się to ma we krwi albo nie, ja nie mam smilies/szczerbaty.gif
protector (2007.09.29, 19:41)
Ocena: 0

0%
CYTAT(veneoth @ 29 września 2007, 18:34) <{POST_SNAPBACK}>
teraz wszyscy czytelnicy pclaba mogą doświadczyć na własnej skórze czego się uczyłem 5 lat w technikum i rok na studiach smilies/tongue.gif ( więcej nie wytrzymałem i poszedłem na informatykę smilies/wink.gif

i z całym szacunkiem do tej wspaniałej dziedziny wiedzy, to ja podziękuję, ale artykułu nie przeczytam
tak jak pisze autor we wstępie, albo się to ma we krwi albo nie, ja nie mam smilies/szczerbaty.gif

Tez mialem wszystko to samo w 1 klasie technikum elektronicznego i po roku zrezygnowalem smilies/szczerbaty.gif [tez nie przeczytam], tylko przelecialem strony smilies/tongue.gif
Ananas (2007.09.29, 19:47)
Ocena: 0

0%
miałem to na Podstawach Elektroniki i Elektrotechniki smilies/wink.gif
borizm (2007.09.29, 19:48)
Ocena: 0

0%
Na elektronikę poszło mi z 8 lat życia, być może najlepszych lat. Teraz nie jest to nawet moje hobby, bo nie mam na to czasu i nie ma ono uzasadnienia. Od ponad 10 lat się do tego prawie nie dotykam.

Wydaje mi się, że tania siła robocza chińczyków, masowa produkcja i procesory jedno układowe, praktycznie zabiły tę dziedzinę (w europie przynajmniej). Może ona przetrwać w oryginalnej formie jedynie w rozwiązaniach specjalistycznych, serwisach, sprzęcie koneserskim/audiofilskim.

A ten artykuł, to swoją drogą, bardzo ciekawy pomysł.
szczupak90 (2007.09.29, 20:02)
Ocena: 0

0%
Artykuł bardzo dobry, ale nie dotrwałem do końca. Jeszcze budowę atomu przeczytałem bez problemu ze zrozumieniem, to wzory fizyczne mnie zabiły, jak zawsze zresztą. Nigdy nie byłem dobry z fizyki, i nie ukrywam, że uczę się jej tylko po to aby zdać. Nie żebym był kiepskim uczniem, ale fizyka z przedmiotów ścisłych to dla mnie czarna magia. Myślę, że jest to wina słabo uczących nauczycielów - w gim. co rok miałem innego kiepskiego nauczyciela.
Stillo (2007.09.29, 20:07)
Ocena: 0

0%
CYTAT(veneoth @ 29 września 2007, 19:34) <{POST_SNAPBACK}>
teraz wszyscy czytelnicy pclaba mogą doświadczyć na własnej skórze czego się uczyłem 5 lat w technikum i rok na studiach smilies/tongue.gif ( więcej nie wytrzymałem i poszedłem na informatykę smilies/wink.gif

i z całym szacunkiem do tej wspaniałej dziedziny wiedzy, to ja podziękuję, ale artykułu nie przeczytam
tak jak pisze autor we wstępie, albo się to ma we krwi albo nie, ja nie mam smilies/szczerbaty.gif


heh też jestem po 5-letnim technikum elektronicznym (stara matura) i powiem szczerze, że wiedza którą zdobyłem bardzo mi się to przydała, zwłaszcza, że wiele zagadnień występuje na I roku informatyki i miałem praktycznie rok z głowy smilies/wink.gif

Na studia dostałem się na informatyke i na elektrotechnike, jednak nie bardzo lubie bawić się w wytrawianie czy też lutowanie różnych płytek, chociaż jest to bardzo ciekawe, zwłaszcza w grupie smilies/szczerbaty.gif . Różnego rodzaju zabawy w komorze bezechowej nie zapomne nigdy smilies/szczerbaty.gif Ehh technikum elektr. chociaż chwilami ciężkie to jednak najlepsze chwile mojego życia spędziłem właśnie tam.

Artykuł fajny, pewien zakres materiału w pigułce. Ale dla kogoś kto nie jest w temacie to jednak artykuł nie do przejścia. smilies/thumbup.gif
Pozdr.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Gry online
Facebook
Download Komputer Świat
Program do usuwania zbędnych plików z dysku twardego.
Jeden z najpopularniejszych emulator napędów optycznych CD, DVD oraz Blu-ray.
Opensource'owy, wieloplatformowy i popularny edytor grafiki rastrowej.
Popularny pakiet biurowy dla systemów Windows, OS X i Linux.
Program do pobierania muzyki z serwis streamingowego SoundCloud.
Popularne narzędzie do tworzenia plików w formacie PDF.
Niezależna gra komputerowa z otwartym światem z sześciennych klocków.
Narzędzie do konwersji materiałów wideo z serwisu YouTube.
Gra komputerowa łącząca w sobie elementy platformowe i zręcznościowe.
Konkursy
Całkiem niedawno informowaliśmy o sukcesie studentów z Uniwersytetu Warszawskiego, którzy zdobyli brązowy medal w konkursie ACM-ICPC 2015, a także rekordzie ustanowionym przez uczniów Politechniki Wrocławskiej, którzy nawiązali połączenie Wi-Fi o zasięgu 250 km. 7