Gry i konsole
Artykuł
Krzysztof Marcinkiewicz, Niedziela, 2 września 2007, 15:35
Długo musieliśmy czekać na kolejne dzieło twórców wspaniałego System Shock 2. Najpierw mieli oni okropne problemy z poprzednim wydawcą i niestety właścicielem licencji na kontynuację, czyli z firmą Electronic Arts. Później nie mogli znaleźć partnera, który sfinansowałby ich kolejny projekt. W końcu jednak udało się nawiązać współpracę z Take 2, które w międzyczasie przekształciło się w 2K Games. Tak się jakoś stało, że ekipa z Irrational Games – wcześniej Looking Glass Studios – przedstawiła projekt niby nowej, niby starej gry bazującej na pomysłach znanych z System Shock. Temat chwycił. Znalazł się budżet. Produkcja ruszyła ostro z kopyta.

Miasteczko Rapture miało być odpowiedzią na wszystkie bolączki świata. Świata, który już w latach pięćdziesiątych miał bardzo poważne problemy. Z jednej strony podstępni komuniści, którzy tylko knuli, jakby tu się przedostać do kapitalistycznej Ameryki i zniszczyć ją od środka. Z drugiej zaś wszechobecna inwigilacja, szpiegostwo i tajni agencji CIA, którzy na usługach rządu zbierają haki na wszystkich. Na próżno aresztowania konkurentów politycznych i organizowanie kolorowych miasteczek pod gmachami rządowymi.

Andrew Ryan przewidział to wszystko. Wiedział, że nic dobrego z tego wszystkiego nie będzie i dlatego zdecydował się na krok ku niemożliwemu. Zdecydował się na budowę własnego miasta – wolnego od bolączek i pleśni współczesnych trosk i konfliktów. Jego Ryan Industries poświęciło wszystko, aby na dnie Atlantyku stworzyć metropolię odciętą kompletnie od świata znajdującego się na powierzchni Ziemi. Znalazł tysiące ludzi, którzy podzielali jego obawy dotyczące kierunku, w którym zmierza otaczająca ich rzeczywistość i wszystkich zaprosił do wspólnego przedsięwzięcia. Początkowo życie w Rapture (gdyż tak nazwał swoje miasteczko) było sielanką. Wszyscy byli szczęśliwi.

Bioshock

Byli…

Aż odkryto genetyczną substancję nazwaną ADAM. Genetyczny mutagen dawał nadludzkie możliwości. Łącząc się z DNA człowieka umożliwiał władanie ogniem, lodem, a nawet dawał zdolności telekinetyczne. Eksperymenty nad ADAM sprawiły, że progres w mieście zamiast płynnie wzrastać, dokonywał gigantycznych skoków. Ludzie stracili kontrolę nad substancją… i właśnie wtedy okazało się, że ma ona jednak efekty uboczne. Niektóre osoby zaczęły się przeobrażać w agresywne i spłycone do pierwotnych instynktów jednostki. Ciężko było nad nimi zapanować. W międzyczasie w mieście pojawiły się nowe problemy, a mianowicie przemytnicy i nielegalny handel. Andrew Ryan cierpliwie i tolerancyjnie obserwował to, co dzieje się z jego mieszkańcami. W końcu sam zaczął się irytować.

Bioshock

Miało nie być monarchii, miało nie być imperium, miało być cudownie. I było do momentu, w którym Andrew Ryan zaczął zatapiać się w odmętach własnej schizofrenii i paranoi. Wszechobecne spiski i układy nie pozwalały mu spać po nocach. Ciągle myślał, myślał i myślał. W końcu zdecydował się samodzielnie rozprawić z pasożytniczym układem. Warcholstwo zostało spacyfikowane, a mieszkańcy zaczęli być traktowani jako podwładni Ryana. Stał się panem i władcą Rapture.

Bioshock

Ocena artykułu:
Ocen: 1
Zaloguj się, by móc oceniać
Elqie (2007.09.02, 15:38)
Ocena: 0

0%
pierwszy! smilies/bigsmile.gif

cos ostatnio na pclabie duzo recek gier sie pojawia a dosc rzadko artykulu o sprzecie.
pila (2007.09.02, 15:41)
CYTAT(Elqie @ 2 września 2007, 15:38) <{POST_SNAPBACK}>
pierwszy! smilies/bigsmile.gif

cos ostatnio na pclabie duzo recek gier sie pojawia a dosc rzadko artykulu o sprzecie.

Już jutro duży artykuł o trzech płytach głównych. Artykuł jest gotowy do publikacji.
*Konto usunięte* (2007.09.02, 15:44)
Ocena: 0
Bardzo dobra gra, mnóstwo ciekawych innowacji i naprawdę warto pograć smilies/smile.gif
TheDriver (2007.09.02, 15:48)
Ocena: 0

0%
ŁOŁ nieźle wygląda będe musiał ją sobie załatwić i pograć smilies/tongue.gif smilies/tongue.gif
mars83 (2007.09.02, 15:49)
Ocena: 0

0%
Recka ok smilies/wink.gif
ami (2007.09.02, 15:55)
Ocena: 0

0%
Fajny wstęp o tym jak nie miało byc niczego itp. smilies/bigsmile.gif
"Wszak te małe bachory żarły tyle co świnia i nic nie dawały w zamian, prawda? "

Ha ha ha, święta prawda smilies/bigsmile.gif
Andree (2007.09.02, 15:56)
Ocena: 0

0%
Gra zapowiada się interesująco, mnie jednak najbardziej dziwi trzykrotna różnica w cenie między wersją pecetową a konsolową smilies/shocked.gif
Może ktoś mi wyjaśni z czego ona wynika ?
Runelord (2007.09.02, 15:58)
Ocena: 0

0%
CYTAT(Andree @ 2 września 2007, 15:56) <{POST_SNAPBACK}>
Gra zapowiada się interesująco, mnie jednak najbardziej dziwi trzykrotna różnica w cenie między wersją pecetową a konsolową smilies/shocked.gif
Może ktoś mi wyjaśni z czego ona wynika ?

Licencja konsolowa smilies/wink.gif
Nomyzs (2007.09.02, 16:02)
Ocena: 0

0%
Dobra podnieciłem się.

Komputer do kitu wymiana za pare miesiecy + fajna karte muzyczna moze Auzen prelude.

Jeszcze tylko crysis i pare innych gierek zbierze takie oceny to za kilka miesiecy...

... bede w niebie. smilies/wink.gif
*Konto usunięte* (2007.09.02, 16:04)
Ocena: 0
Bioshock to naprawdę bardzo dobra gra, przyciągająca przedewszystkim nietuzinkowym klimatem. Gameplay też jest niczego sobie i przypomina mi czasami produkcję ze zgoła odmienego bieguna (ale czy napewno?)- Vampires the Masquerade Bloodline.
W kwestii technicznej prezentuje wysoki poziom jeżeli nie wybitny.
Co do recki można ją skwitować tylko w jeden sposób: well done smilies/smile.gif
Zaloguj się, by móc komentować
Aktualności spokrewnione
Facebook