Obudowy i zasilacze
Artykuł
Sebastian Stolarczyk, Poniedziałek, 12 lutego 2007, 21:18
Firma Yesico od kilku lat produkuje wysokiej klasy zasilacze komputerowe, które cieszą się znakomitymi opiniami wśród ich użytkowników. Do tej pory na łamach naszego serwisu zaprezentowaliśmy tylko jeden z pasywnych modeli tego producenta. Tym razem do testów otrzymaliśmy najwyższy model z serii SilentCool - zasilaczy chłodzonych wentylatorami. To nieco mniej znana linia produktów w ofercie Yesico, która do tej pory kojarzyła się Wam głównie z bezgłośnymi urządzeniami z rodziny FanLess. Sprawdźmy, co takiego otrzymujemy w cenie przekraczającej 500 złotych!

Rodzina zasilaczy SilentCool składa się łącznie z czterech modeli o mocach od 420 do 560 W (ten właśnie model testujemy). Wszystkie z nich różnią się nie tylko mocą, ale także różnymi dodatkowymi cechami, jak liczbą wentylatorów (model 420 W ma dwia "śmigła" 80 mm) czy rozłączalnymi kabelkami. Jak nazwa wskazuje, producent deklaruje, że wszystkie produkty z tej serii są naprawdę bardzo ciche, pomimo wykorzystania w ich konstrukcji ruchomych elementów. Jak się niebawem przekonamy, nie są to jedynie marketingowe przechwałki.

Yesico SilentCool SC560-AS12CF

Yesico SilentCool SC560

Yesico SilentCool SC560-AS12C to zasilacz ATX12V 2.2 o mocy 560 W z aktywnym modułem PFC. Zasilacz sprzedawany jest w ładnym pudełku, na którym producent wyszczególnił wszystkie najistotniejsze cechy urządzenia (wysoka sprawność, cicha praca, wyświetlacz poboru mocy, modularne okablowanie). Jak przystało na jednostkę z wyższej półki, wrażenie robi jej waga - 3,1 kg. Sam zasilacz nie jest duży (ma wymiary 150 x 86 x 140 mm - szerokość, wysokość, długość); nie przewidujemy problemów z instalacją nawet w niewielkich obudowach microATX (jeśli tylko pozwalają na zastosowanie pełnowymiarowego zasilacza ATX).

Yesico SilentCool SC560

Po wyjęciu z pudełka zasilacz prezentuje się całkiem efektownie. Obudowa została wykonana z ciemnego, nieco połyskującego metalu. Jej powierzchnia jej gładka w dotyku, a po dotknięciu palcami zostają tylko ledwo zauważalne odciski. Od spodu umieszczono 12-centymetrowy wentylator, który w czasie pracy urządzenia jest podświetlany trzema niebieskimi diodami. Wentylator (i osłaniający go grill) jest zamocowany na gumkach przypominających te znane z licznych modeli coolerów Arctic Cooling. Naturalnie ma to korzystnie wpłynąć na pochłanianie wytwarzających się wibracji. Głośność całej konstrukcji wynosi 18 dB (dane producenta). Na tylnej ściance wycięto typowe "plastry miodu" i umieszczono tam włącznik, gniazdo zasilania sieciowego i miernik poboru mocy. Nie ma tutaj przełącznika wejściowego napięcia, dlatego urządzenie działa jedynie z napięciem 230 V.

Yesico SilentCool SC560

Yesico SilentCool SC560

Tabliczka znamionowa została zaprojektowana wzorowo. Znajdziemy na niej zarówno maksymalne dopuszczalne obciążenie jednostki, jak również maksymalne obciążenia wszystkich linii zasilania. Obciążenie linii +3,3 V może wynosi 28 A, linii +5 V można maksymalnie "zadać" 30 A. Sumaryczna moc obu to 180 W. Zasilacz ma potrójną linię +12 V, co jest już standardem w urządzeniach tej klasy. Pierwsza z nich dopuszcza 14 A, druga - 23 A, a ostatnia - 15 A. Łącznie mogą dostarczyć 440 W.

Yesico SilentCool SC560

Jedną z największych zalet zasilacza jest jego wysoka sprawność. Producent podaje, że maksymalna jej wartość to aż 84%. Dla krótkiego testu wykonaliśmy podobny eksperyment, jak w naszej recenzji dwóch zasilaczy Pentagram Silent Force. Podłączyliśmy cały testowy komputer do naszego miernika poboru mocy i odczytaliśmy szczytową wartość na poziomie 330 W (zasilacz Pentagram podawał 336 W). Ponownie, jeśli zaufać wskazaniom wyświetlacza na tylnej ściance (pokazywał 260 W), można wyliczyć, że jego sprawność wynosi ponad 79% (pamiętajmy jednak, że tylko przy zadanym przez nas obciążeniu) - to prawie o 5% lepszy wynik niż w przypadku zasilacza Pentagram Silent Force PSF-620-A12S i wartość całkiem bliska deklaracjom producenta.

Yesico SilentCool SC560

Cena zasilacza Yesico SilentCool SC560-AS12C wynosi 539 złotych (z podatkiem VAT 22%).

Ocena artykułu:
Ocen: 1
Zaloguj się, by móc oceniać
xpx (2007.02.12, 21:22)
Ocena: 0

0%
Ciekawym czy tagan seria U01 jest cichszy smilies/smile.gif
HΛЯPΛGŌN (2007.02.12, 21:39)
Ocena: 0

0%
Wyświetlacz poboru mocy to całkiem ciekawy dodatek. Fajny zasilacz, drogi, ale chyba wart swej ceny.
*Konto usunięte* (2007.02.12, 21:54)
Ocena: 0
zasiłka prezentuje sie naprawd elegancko oraz solidnie i w zasadzie bez większych wad , no a cena , niestety ale pewnie w pełni to odzwierciedla . Co do recki to zupełnie spoko i na przyzwoitym poziomie
*Konto usunięte* (2007.02.12, 22:30)
Ocena: 0
Nie mam zaufania do Yesico. Przekonałem sie o tym na własnej skórze - kiedy kupowałem mój aktualny sprzęt, Yesico 420W nie był w stanie uciągnąć mojego 8800GTS, a prawie stówkę tańszy Hunt Key i owszem. Jak się okazało Yesico podawał za mało "prądu" na linii 12V. Prezentowany zasilacz wygląda bardzo solidnie, wyświetlacz to dobry pomysł, ale cena jest za wysoka, a firma (po opisanym wyżej przypadku) nie wzbudza mojego zaufania.
fr1man (2007.02.12, 22:33)
Ocena: 0

0%
Hmmm i tak bym wolał kupić Tagan'a. Tak to prezentuje sie całkiem ciekawie . Aha i po co odpinany kabel ATX ?? To jest smieszne. Rozumiem, odpinane kable, lepsza organizacja ich w obudowie, ma być porządek, ale po co ten opdinany głowny kabel smilies/scratchhead.gif
Tomeq (2007.02.12, 22:37)
Ocena: 0

0%
smilies/lol2.gif
Moj zasilacz... smilies/cool.gif
Jedyna czym sie rozni to wyswietlacz i cena.
Chłopiec (2007.02.12, 22:41)
Ocena: 0

0%
tagan juz przejedzony smilies/wink.gif robi dobre zasilacze ale jest bardzo rozreklamowany
mam obudowe yesico w drugim kompie i jest smilies/thumbup.gif nic dodac nic ująć
co do zasilaczy jakąś wole seasonica \ enermaxa lub topowera
*Konto usunięte* (2007.02.12, 22:42)
Ocena: 0
ponad 500zl i 2 wtyczki zasilajace dyski SATA? zenua
r0t3r (2007.02.12, 22:47)
Ocena: 0

0%
e mój modecom tez świeci na niebiesko i to za o wiele nisza cenę smilies/tongue.gif
Kaworu (2007.02.12, 22:48)
Ocena: 0

0%
Oho, kolejny test w którym sprawdzono skuteczność układów stabilizacji napięcia i to tyle ;p
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane