Obudowy i zasilacze
Artykuł
Tomek Surmacz, Środa, 7 września 2005, 13:08

Podsumowanie

Pora na podsumowanie. Zasilacz SilverStone ST30NF NightJar wypada całkiem dobrze w testach. Jak dało się zauważyć, duży wpływ na jakość napięć ma konkretna platforma sprzętowa. W obu przypadkach (stary Athlon XP i nowy Athlon 64) zasilacz zachował spory dystans do granicznych wartości. Komputer był zupełnie zadowolony z napięć, nie zachowywał się dziwnie, wszystko było stabilne. Redaktor również był zadowolony z pracy zasilacza, ponieważ było cicho... i wbrew pozorom czerwona lampka temperatury też nie zapaliła się ani razu. Kable, dzięki umiarkowanej długości i ilości, nie sprawiają większych kłopotów z ułożeniem, chyba że mamy je ułożyć w ciasnej obudowie HTPC - tam trzeba się już starać. Szkoda, że nie wszystkie mają taki estetyczny oplot, jak główne wtyczki.

Wady zasilacza? Pierwsza i podstawowa to cena. Zasilacz kosztuje blisko 700 złotych. Nie będę tu wspominał, jaki tradycyjny odpowiednik można za to kupić, bo są to produkty skierowane do zupełnie innych grup odbiorców. Jednak jest to cena dobrego procesora lub nieźle wyposażonej płyty głównej z górnej półki. To, czy taki zakup jest opłacalny, zależy już od portfela i zamiłowania do ciszy potencjalnego nabywcy. Jeśli oba są duże, nie ma o czym mówić. Warto kupić ten zasilacz. Jednak dla przeciętnego użytkownika, dla którego Chieftec czy Tagan to sprzęt na granicy zasięgu, SilverStone NightJar pozostanie w sferze marzeń.

Wadą zasilacza jest również "stary" standard ATX 1.3. Na rynku jest coraz więcej płyt, które wymagają wtyczek 24 i 8-pin, kart graficznych PCI-E wymagających wtyczki 6-pin i innych wynalazków standardu ATX 2.0. Osoby planujące zakup tego zasilacza do nowoczesnej platformy sprzętowej, będą musiały wydać jeszcze trochę pieniędzy na odpowiednie przejściówki. Nie należy również zapomnieć o chociaż symbolicznej wentylacji obudowy. Jeszcze wiele komputerów pracuje dziś korzystając tylko z wentylatorka w zasilaczu. Wstawienie do takiego sprzętu pasywnego zasilacza "wyłączy" wentylację, co może się skończyć "małym" rozczarowaniem.



Tradycyjne pytanie. Dla kogo jest taki sprzęt ? Jak już wspomnieliśmy, dla osób, które przykładają bardzo dużą wagę do ciszy. Być może nie jest to takie oczywiste, ale podczas pracy biurowej szum komputera powoduje zmęczenie. Im mniej go występuje, tym praca przyjemniejsza. Jeśli ktoś dużo pracuje na przykład w studiu graficznym, biurze rachunkowym, a męczy go szum komputera, taki zasilacz jest dobrym pomysłem. NightJar również świetnie nadawałby się jako uzupełnienie zestawu HTPC. Dobrym zastosowaniem są też wszelkiego rodzaju miejsca, gdzie pożądana jest cisza, chociażby biblioteki i czytelnie, nie wspominając o "sypialniach", w których komputery po nocach ściągają legalne oprogramowanie z sieci P2P. Zastosowań jest dużo. Barierą pozostaje cena.

Zakup takiego zasilacza wiąże się również z wymianą lub chociaż modernizacją całego systemu chłodzenia. Wymiana zasilacza na pasywny i jednocześnie pozostawienie "boxowego" wentylatorka na CPU mija się z celem. Uzupełnieniem pasywnych zasilaczy są rozbudowane radiatory oparte o ciepłowody i wolnoobrotowe, ciche wentylatory. Dopiero to wszystko połączone w całość zagwarantuje wysoki komfort pracy przy komputerze. Może nie tak wysoki, jak całkowicie pasywna obudowa Zalmana, ale zbliżony ;-).

ZaletyWady
  • prawdziwa cisza 0 dB
  • wysoka jakość wykonania
  • duży margines bezpieczeństwa dzięki użyciu "mocniejszych" komponentów
  • stabilne napięcia
  • 3 lata gwarancji
  • wysoka cena
  • brak "nowych" wtyczek (ATX 24-pin, PCI-E 6-pin)


Sprzęt do testów dostarczyła firma 4MAX
www.4max.pl

Cena zasilacza SilverStone ST30NF NightJar:
699 zł
Ocena artykułu:
Ocen: 1
Zaloguj się, by móc oceniać
Mikkonen (2005.09.07, 13:17)
Ocena: 0

0%
Za taką cenę, troche duzo jak na 300 watt. Napewno tylko dla entuzjastów 0db.
Wulfgar (2005.09.07, 13:24)
Ocena: 0

0%
Drogi, 300W i do tego jeszcze podnosi temp wewnątrz kompa :/
Ja poczekam kiedy ktoś zrobi zasilacze z wejsciem na WC

PS art fajny smilies/wink.gif
*Konto usunięte* (2005.09.07, 13:34)
Ocena: 0
Niby 300W to nie tak dużo ale jest to na pewno realna, możliwa do wykorzystania moc. Zresztą okablowanie jest jak w zasilaczach 350W - 6molex/2xSATA. Tak czy inaczej droga zabawka dla entuzjastów ciszy.
Artykuł fajny, ciekawy tylko chętnie zobaczyłbym bym testy tego zasilacza obciążonego nieco mocniej- powiedzmy ponad 270W
*Konto usunięte* (2005.09.07, 13:57)
Ocena: 0
a kto mi powie dlaczego w tych artach ostatnio czytam, ze powinno byc alu anodyzowane na czarno, bo jak dla mnie to troche dziwne, to ze kolor czarny bardziej niz inny kolor pochlania cieplo z otoczenia to sie zgodze, ale tylko promieniowanie swietlne, powiedzcie mi czy w ciemnej szafie szybciej cieplo bedzie oddawal zasilacz czarny czy srebrny, bo jakos watpie w to strasznie, zrobcie taki test i mi udowodnijcie to smilies/cool.gif
*Konto usunięte* (2005.09.07, 14:00)
Ocena: 0
A ja sobie tak myślę:

1) Owszem, konwecja naturalna w obudowach ATX nie robi wrażenia. Ułożenie komponentów, obudowa typu tower, najczęściej brak otworów wentylacyjnych w "dachu" wieży. To robi swoje. Architektura ATX, wśród wielu przebłysków geniuszu i znaczących udogodnień, ma też swoje wady. Ale podejrzewam, że na prawdę niewielkie modyfikacje pozwoliły by cieszyć się wielokrotnie lepszą wentylacją i dużo lepszym bilansem cieplnym całego układu, jakim jest komputer.

2) Bilans cieplny współczesnych procesorów biurkowych (zwłaszcza Intela) to koszmar. Gdy pojawią się procesory oparte o mniej "agresywną" jeśli idzie o pobór prądu architekturę, niźli NetBurst, powinno być dużo lepiej. Zwłaszcza, że gdy Intel ruszy w tę stronę, AMD będzie musiało go gonić i zmniejszać ilość pobieranej energii (a będzie miało mniej do nadrabiania i łatwiej, jeśli wziąć pod uwagę piecyki elektryczne Intela).

Ergo:
Przy zapotrzebowaniu rzędu 300-350 W, będzie można budować zasilacze pasywne. I staną sie one dużo powszechniejsze. Ale te dwa warunki (zmiana architektury ATX na jakąś bardziej "konwekcyjną" i zmiana sprzętu na mniej energożerny (vide procesory PentiumM, czy choćby większość całkiem wydajnych przecież "dzieci" AMD) - muszą być spełnione.

A zupełnie na boku refleksja:

Zauważyliscie, że gdyby zastosować użebrowanie na zewnątrz i wewnątrz zasilacza, można by się pozbyć wentylatorów i znacznie przedłużyć ich żywotność? Bo jednak ogrmna większość "padów" zasilaczy wynika z tego, że znajduje się w nim wentylator, który ma w zwyczaju po jakimś czasie używania zacierać się. Ja, gdy tylko u mnie, u rodziny, bądź u znajomego zasilacz zaczyna wydawać dziwne dźwięki, otwieram go i za pomocą oliwy do maszyn do szycia, oliwię wentylator. I jeszcze żaden z zasilaczy o które dbam, nie padł. I zwróciłem uwagę na to, że wentylatory w zasilaczach nie mają tej jednej małej dziurki przez którą można oliwić większość silniczków w innym sprzęcie. Trzeba (zależnie od zasilacza) wyjąć gumowy kapturek z tyłu, lub zdjać naklejkę z przodu wentylatora, kapnąć oliwy na oś i pokręcić nim tak, by został dobrze naoliwiony.

To jednak w ogóle cecha współczesnego sprzętu. Buduje się go tak, by się zepsuł po jakimś czasie. I najczęściej specjalnie dopuszcza się taką budowę sprzętu, by wysiadał po jakimś czasie. Zdaje się, że technologia jest zbyt "niezawodna" i trzeba jej w psuciu się odrobinę "pomagać"...

Wiem. Brzmi jak kompletna teoria spiskowa. Przeto idę na ulicę głościć End Of Days spowodowany przez Cyklistów i Biedronki smilies/smile.gif
Duchu (2005.09.07, 14:11)
Ocena: 0

0%
Zasilacz należy traktować bardziej jako ciekawostke, niż sprzęt dla szarego zjadacza chleba... smilies/sad.gif Za 700zeta można kupić 4 zasilacze Chieftec 360W które są "słyszalne" smilies/krzywy.gif Jak dla mnie testowany zasilacz to dosłownie przerost formy nad treścią...

Pozdr.
*Konto usunięte* (2005.09.07, 14:17)
Ocena: 0
Do zwykłego przeglądania WWW itp może lepiej kupić cichutkiego Mac Mini, bo w PC obok zasilacza trzeba będzie wymienić radiator na CPU i ewentulanie na grafike. A wraz z zamontowaniem pasywnego zasilacza, pasywny cooler na procesor moze nie wyrobić i pojawia się błędne koło <hmmm>
*Konto usunięte* (2005.09.07, 14:31)
Ocena: 0
a mi się marzy pasywny zasilacz o mocy 500W (bo tylko zasiłka w moim kompie ma wiatraki - co prawda antec ale te kilka dB wydaje z siebie smilies/bigsmile.gif), wiem, że z 1500zł by to było albo i więcej .... ma ktoś troszke kasy na zbyciu smilies/bigsmile.gif
RealChief (2005.09.07, 14:38)
Ocena: 0

0%
Najlepiej kupić półpasywnego Topowera 420 NF. Cichy, duża moc, w razie czego można go przewentylować i jest znacznie tańszy.
TrisenK (2005.09.07, 15:03)
Ocena: 0

0%
I prosze co potrafi uciagnac prawdziwe 300W. Jakby tam wstawic jakiegos Vanice po O/C do ~2,8GHz, 7800GTX to tez nie byloby problemow smilies/smile.gif A taki np. Tracer mega-550W za 99zl _raczej_ mialby problemy smilies/smile.gif
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane