Gry

Artykuł
Piotr Czyszczoń, Niedziela, 7 listopada 2004, 16:14
Trzy lata temu gra debiutującej na rynku elektronicznej rozrywki firmy developerskiej Timegate Studios, narobiła niemałego zamieszania. Niepozorna strategia czasu rzeczywistego utrzymana w klimatach fantasy − Kohan: Immortal Sovereigns − zdobyła wiernych, choć nielicznych wielbicieli oraz wiele branżowych pochwał i rekomendacji. Jeżeli teraz, drodzy Czytelnicy zachodzicie w głowę i próbujecie wytężyć szare komórki sięgając pamięcią wstecz, aby przypomnieć sobie te wydarzenia, tudzież wspomniane przeze mnie branżowe laury, to próżny Wasz trud. Do pięknego kraju nad Wisłą pierwsza odsłona Kohan trafiła niemalże pół roku po zachodniej premierze − w momencie, kiedy wszyscy z zapartym tchem oczekiwali premiery trzeciej odsłony Warcrafta. Przy takiej konkurencji, słabo promowany Kohan: Immortal Sovereigns wyzionął ducha. Jakiś czas później producent zdecydował się na wydanie dodatku o podtytule Ahriman’s Gift. Na naszym rynku po „sukcesie” pierwowzoru, pies z kulawą nogą nie zainteresował się wydaniem programu. Ostatecznie dodatek trafił na płytę specjalnego wydania jednego z polskich magazynów o grach. No cóż... taki jest nasz rodzimy rynek, farsa... rzec by można...
Historia lubi się powtarzać; oto kilka tygodni temu, Timegate Studios bez wielkiego rozgłosu zaprezentowała kontynuację programu o podtytule „Kings of War”. Czy i tym razem utrzymana w realiach fantasy strategia czasu rzeczywistego, opowiadająca o zmaganiach nieśmiertelnej, nobliwej rasy zwanej Kohan z zakusami Zła przejdzie na naszym rynku bez echa i większego zainteresowania ze strony rodzimych graczy? Przekonajmy się!
Historia lubi się powtarzać; oto kilka tygodni temu, Timegate Studios bez wielkiego rozgłosu zaprezentowała kontynuację programu o podtytule „Kings of War”. Czy i tym razem utrzymana w realiach fantasy strategia czasu rzeczywistego, opowiadająca o zmaganiach nieśmiertelnej, nobliwej rasy zwanej Kohan z zakusami Zła przejdzie na naszym rynku bez echa i większego zainteresowania ze strony rodzimych graczy? Przekonajmy się!
Spis treści
Fabuła: Magia i miecz w natarciu, albo opowieść o tym, jak się maskuje sztafaż fantasy
Od wydarzeń opowiedzianych w Kohan: Immortal Sovereigns minęły dwa pokolenia. Klęska Ahrimana i jego popleczników − krwiożerczych Ceyah − nie zapewniła trwałego pokoju. Tak więc, kolejny raz przerażające siły zła w postaci Demonów Cienia zbierają się niczym mroczne chmury nad kontynentem Khaldun. Nieśmiertelna rasa Kohan, najbardziej świadoma nadchodzącego niebezpieczeństwa, próbuje wskrzesić dawne sojusze, aby wspólnie ze śmiertelnikami stawić czoła zakusom Cienia i niedobitkom armii Ahrimana.
Tym z Was − drodzy Czytelnicy − którzy nie parsknęli śmiechem po przeczytaniu powyższego akapitu, składam szczere gratulacje! Sam czuję lekkie zażenowanie, przybliżając Wam fabułę najnowszej gry Timegate Studios. Musimy jednak wziąć poprawkę na fakt, że sam literacki gatunek fantasy − z którego Kohan II: KoW czerpie pełnymi garściami − operuje dosyć prostymi pojęciami i archetypami. Walka Dobra ze Złem, honor, wyraziści i mało skomplikowani pod względem psychologicznym bohaterowie i tak dalej... Nie bądźmy więc dla fabuły KohanII: Kings of War zbyt surowi.
Uniwersum Khaldun zaludniają cztery rasy: dzicy i nieokrzesani Drauga, zamieszkująca górzyste krainy rasa Gauri, miłujący pokój i harmonię z naturą Haroun, oraz Ludzie. To właśnie te nacje musimy zjednoczyć pod przewodnictwem nieśmiertelnych Kohan i poprowadzić w bój przeciwko hordom Nieumarłych i Demonom Cienia.
Mechanika rozgrywki: Nareszcie powiew świeżości!
Na pierwszy rzut oka Kohan II: Kings of War to klasyczna gra z gatunku RTS (Real Time Strategy) osadzona w wyświechtanych do granic możliwości realiach fantasy. Odium kultowego Warcrafta ciąży nad tym gatunkiem niemiłosiernie. Programiści z Timegate Studios potrafili jednak wprowadzić do swojego produktu kilka innowacji, dzięki którym Kohan II: KoW nie jest jedynie klonem słynnej trylogii ze stajni Blizzarda. Przede wszystkim gra skupia się na aspekcie militarnym. Podczas rozgrywki przyjdzie nam dowodzić całymi regimentami, a nie pojedynczymi jednostkami. Standardowa drużyna to dowódca i kilku podkomendnych. Tylko od inwencji gracza zależy, czy zastęp wojowników składać się będzie z samych kawalerzystów lub na przykład kilku łuczników i zwykłych piechurów. Dostępne jednostki można przydzielać wedle swojej woli i upodobania. Nie ma sztywnego, narzuconego przez mechanikę gry szablonu. Masz kaprys wystawienia do boju jednego z trzech dostępnych podczas rozgrywki herosów? Nie ma problemu. Zamiast dowódcy oddziału, wystarczy przydzielić żołnierzom jednego z bohaterów, który dzięki swym unikalnym, magicznym umiejętnościom z pewnością przyda się w boju. Równie ważnym − a często pomijanym w innych tego typu grach − aspektem jest ustawienie i konkretny szyk bojowy naszych wojowników. Czasy, kiedy wystarczyło na złamanie karku pędzić przed sobą chmarę jednostek minęły bezpowrotnie. Kohan II: Kings of War wymusza na graczu stosowanie nieco bardziej wyrafinowanej taktyki. Formując kolumnę nasze oddziały poruszają się nieco szybciej, jednocześnie spada ich wartość ataku. Niejednokrotnie przez złe ustawienie jednostek bojowych można przegrać starcie z wielokrotnie słabszym przeciwnikiem!
Jak już wcześniej napisałem, główny nacisk programu to działania militarne. Nie oznacza to jednak, że ekonomia leży w Kohan II:KoW odłogiem. Nic z tych rzeczy! Nadal − podobnie jak w innych grach tego gatunku − należy dbać o zaplecze i stały dopływ zaopatrzenia. W obrębie miasta czy osady rozwijamy infrastrukturę, dzięki której mamy dostęp do usprawnień i udoskonaleń naszych jednostek bojowych, nowych wynalazków itd. Jednym słowem rozbudowa zaplecza jest bardzo ważna i wpływa w znaczący sposób na nasz militarny sukces. Na szczęście mechanika gry została tak skonstruowana, że gracz nie musi sobie zaprzątać głowy wszystkimi szczegółami i meandrami ekonomii. Przykłady? Proszę bardzo. Kiedy w okolicy naszej warowni zaanektujemy do naszych potrzeb kopalnię szlachetnego kruszcu, deszcz pieniędzy automatycznie zasili nasze konto; podobnie jest z innymi surowcami naturalnymi. Dzięki takiemu rozwiązaniu, można skupić się na militarnych podbojach. Kolejną nowinką nie występującą w innych grach tego typu jest tak zwana „strefa oddziaływania”. Wokół miast lub warowni istnieje niewidzialna strefa, w granicach której macierzyste jednostki otrzymują automatyczne wsparcie. Dzięki takiemu rozwiązaniu, możemy bronić naszych grodów i osad przy niewielkiej liczbie jednostek bojowych. Warto przyklasnąć temu prostemu, a jednocześnie bardzo logicznemu rozwiązaniu − wróg atakujący nasze włości nie otrzymuje wsparcia, gdyż znajduje się na obcym terenie. Tymczasem nasza armia, przebywająca w granicach „strefy oddziaływania” może liczyć na logistyczną pomoc. Tak więc, kiedy nasze wojska zostają poważnie przetrzebione przez wrogie hordy, zamiast mozolnego tworzenia kolejnych „u źródła” (czytaj „w mieście”), wystarczy powrócić na macierzysty grunt, aby po chwili odzyskać pierwotny stan osobowy naszych sił zbrojnych.
Od wydarzeń opowiedzianych w Kohan: Immortal Sovereigns minęły dwa pokolenia. Klęska Ahrimana i jego popleczników − krwiożerczych Ceyah − nie zapewniła trwałego pokoju. Tak więc, kolejny raz przerażające siły zła w postaci Demonów Cienia zbierają się niczym mroczne chmury nad kontynentem Khaldun. Nieśmiertelna rasa Kohan, najbardziej świadoma nadchodzącego niebezpieczeństwa, próbuje wskrzesić dawne sojusze, aby wspólnie ze śmiertelnikami stawić czoła zakusom Cienia i niedobitkom armii Ahrimana.Tym z Was − drodzy Czytelnicy − którzy nie parsknęli śmiechem po przeczytaniu powyższego akapitu, składam szczere gratulacje! Sam czuję lekkie zażenowanie, przybliżając Wam fabułę najnowszej gry Timegate Studios. Musimy jednak wziąć poprawkę na fakt, że sam literacki gatunek fantasy − z którego Kohan II: KoW czerpie pełnymi garściami − operuje dosyć prostymi pojęciami i archetypami. Walka Dobra ze Złem, honor, wyraziści i mało skomplikowani pod względem psychologicznym bohaterowie i tak dalej... Nie bądźmy więc dla fabuły KohanII: Kings of War zbyt surowi.
Uniwersum Khaldun zaludniają cztery rasy: dzicy i nieokrzesani Drauga, zamieszkująca górzyste krainy rasa Gauri, miłujący pokój i harmonię z naturą Haroun, oraz Ludzie. To właśnie te nacje musimy zjednoczyć pod przewodnictwem nieśmiertelnych Kohan i poprowadzić w bój przeciwko hordom Nieumarłych i Demonom Cienia.
Mechanika rozgrywki: Nareszcie powiew świeżości!
Na pierwszy rzut oka Kohan II: Kings of War to klasyczna gra z gatunku RTS (Real Time Strategy) osadzona w wyświechtanych do granic możliwości realiach fantasy. Odium kultowego Warcrafta ciąży nad tym gatunkiem niemiłosiernie. Programiści z Timegate Studios potrafili jednak wprowadzić do swojego produktu kilka innowacji, dzięki którym Kohan II: KoW nie jest jedynie klonem słynnej trylogii ze stajni Blizzarda. Przede wszystkim gra skupia się na aspekcie militarnym. Podczas rozgrywki przyjdzie nam dowodzić całymi regimentami, a nie pojedynczymi jednostkami. Standardowa drużyna to dowódca i kilku podkomendnych. Tylko od inwencji gracza zależy, czy zastęp wojowników składać się będzie z samych kawalerzystów lub na przykład kilku łuczników i zwykłych piechurów. Dostępne jednostki można przydzielać wedle swojej woli i upodobania. Nie ma sztywnego, narzuconego przez mechanikę gry szablonu. Masz kaprys wystawienia do boju jednego z trzech dostępnych podczas rozgrywki herosów? Nie ma problemu. Zamiast dowódcy oddziału, wystarczy przydzielić żołnierzom jednego z bohaterów, który dzięki swym unikalnym, magicznym umiejętnościom z pewnością przyda się w boju. Równie ważnym − a często pomijanym w innych tego typu grach − aspektem jest ustawienie i konkretny szyk bojowy naszych wojowników. Czasy, kiedy wystarczyło na złamanie karku pędzić przed sobą chmarę jednostek minęły bezpowrotnie. Kohan II: Kings of War wymusza na graczu stosowanie nieco bardziej wyrafinowanej taktyki. Formując kolumnę nasze oddziały poruszają się nieco szybciej, jednocześnie spada ich wartość ataku. Niejednokrotnie przez złe ustawienie jednostek bojowych można przegrać starcie z wielokrotnie słabszym przeciwnikiem!
Jak już wcześniej napisałem, główny nacisk programu to działania militarne. Nie oznacza to jednak, że ekonomia leży w Kohan II:KoW odłogiem. Nic z tych rzeczy! Nadal − podobnie jak w innych grach tego gatunku − należy dbać o zaplecze i stały dopływ zaopatrzenia. W obrębie miasta czy osady rozwijamy infrastrukturę, dzięki której mamy dostęp do usprawnień i udoskonaleń naszych jednostek bojowych, nowych wynalazków itd. Jednym słowem rozbudowa zaplecza jest bardzo ważna i wpływa w znaczący sposób na nasz militarny sukces. Na szczęście mechanika gry została tak skonstruowana, że gracz nie musi sobie zaprzątać głowy wszystkimi szczegółami i meandrami ekonomii. Przykłady? Proszę bardzo. Kiedy w okolicy naszej warowni zaanektujemy do naszych potrzeb kopalnię szlachetnego kruszcu, deszcz pieniędzy automatycznie zasili nasze konto; podobnie jest z innymi surowcami naturalnymi. Dzięki takiemu rozwiązaniu, można skupić się na militarnych podbojach. Kolejną nowinką nie występującą w innych grach tego typu jest tak zwana „strefa oddziaływania”. Wokół miast lub warowni istnieje niewidzialna strefa, w granicach której macierzyste jednostki otrzymują automatyczne wsparcie. Dzięki takiemu rozwiązaniu, możemy bronić naszych grodów i osad przy niewielkiej liczbie jednostek bojowych. Warto przyklasnąć temu prostemu, a jednocześnie bardzo logicznemu rozwiązaniu − wróg atakujący nasze włości nie otrzymuje wsparcia, gdyż znajduje się na obcym terenie. Tymczasem nasza armia, przebywająca w granicach „strefy oddziaływania” może liczyć na logistyczną pomoc. Tak więc, kiedy nasze wojska zostają poważnie przetrzebione przez wrogie hordy, zamiast mozolnego tworzenia kolejnych „u źródła” (czytaj „w mieście”), wystarczy powrócić na macierzysty grunt, aby po chwili odzyskać pierwotny stan osobowy naszych sił zbrojnych.Spis treści
Ocena artykułu:
Brak ocen
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
- Diablo 3 – najnowsze, długo oczekiwane dziecko Blizzarda 208
- Syndicate – gra taktyczna, która zmieniła się w strzelankę 35
- TERA Beta – test próbnej wersji długo wyczekiwanej gry MMORPG 57
- The Darkness 2 – pokręcony świat Jackiego Estacado nareszcie na pecetach 30
- Serious Sam 3: BFE – Sam „Serious” Stone powraca 25
- Batman: Arkham City – druga część znakomitej zręcznościówki 27
- Need for Speed: The Run – kolejne „dzieło” EA Black Box 82
- The Elder Scrolls V: Skyrim – piąta część popularnej serii komputerowych erpegów 100
- Battlefield 3 – kontynuacja jednej z najpopularniejszych strzelanek sieciowych 169
- Duke Nukem Forever – zawitał wnuczek legendy 108
- Battlefield 3 – kontynuacja jednej z najpopularniejszych strzelanek sieciowych 169
- Diablo 3 – wersja beta jednej z najbardziej wyczekiwanych gier 122
- Cała prawda o długości gier 89
- Wiedźmin 2 – kontynuacja przygód najsławniejszego łowcy potworów 150
- F.E.A.R. 3 – ciąg dalszy historii Point Mana 63
- Rage – najnowsze dziecko ojców gatunku FPS 111
- Diablo 3 – najnowsze, długo oczekiwane dziecko Blizzarda 208
- The Elder Scrolls V: Skyrim – piąta część popularnej serii komputerowych erpegów 100
- Cała prawda o długości gier 89
- Battlefield 3 – kontynuacja jednej z najpopularniejszych strzelanek sieciowych 169
- Serious Sam 3: BFE – Sam „Serious” Stone powraca 25
- The Elder Scrolls V: Skyrim – piąta część popularnej serii komputerowych erpegów 100
- Duke Nukem Forever – zawitał wnuczek legendy 108
- Syndicate – gra taktyczna, która zmieniła się w strzelankę 35
- Diablo 3 – wersja beta jednej z najbardziej wyczekiwanych gier 122
- Dead Island – połączenie pierwszoosobowej strzelanki, komputerowego erpega oraz inwazji ożywieńców 45
- The Darkness 2 – pokręcony świat Jackiego Estacado nareszcie na pecetach 30
Aktualności spokrewnione
- Diablo III bije rekordy sprzedaży 84
- Max Payne 3 - zmiana planu. USA nie dostaną tej gry wcześniej niż inne kraje 16
- Dwuprocesorowy GeForce GRID już oficjalnie. Odmieni świat gier? 75
- Nowość w aplikacji Steam - zdalne pobieranie 34
- Call of Duty: Black Ops 2 - tym razem futurystycznie 50
- Złe ptaszyska i ich rekordowa popularność 25
- Trzy gry za darmo. Wystarczy że kupisz Radeona 27
- S.T.A.L.K.E.R. 2 anulowany 26
- Steam w wersji Linux - już za kilka miesięcy? 40
AGDLab.pl
Obecnie, gdy tyle się mówi o zdrowym odżywianiu, rynek oferuje coraz więcej ciekawych rozwiązań pozwalających przygotowywać wartościowe, pożywne i różnorodne posiłki.
- HMX-QF20 SMART - mała kamera Full HD z modułem WiFi
- Nowy zestaw głośników Microlab M 223U
- Kolejne sprzęty Pioneer z obsługą AirPlay i DLNA
- Wysokiej jakości słuchawki nauszne marki Focal
- Silicon Micro prezentuje nowe okulary Full HD
- Pierwsze mówiące radio HD?
- MPM wprowadza nową płytę indukcyjną MPM-60-IM-03
- Mała i wytrzymała kamera Full HD marki Samsung
- Słuchawki nauszne Pioneer dla miłośników basów
Gry online
Informacje prasowe
- Spam w kwietniu 2012 r. wg Kaspersky Lab 0
- AirLive G.DUO - Nadal Hitem! 0
- Pendrive USB 3.0 - szybki i tani 4
- Etui Cygnett Action Armband – iPhone na sportowo 0
- Nowe ultrabooki na naszym rynku 1
- Czym jeszcze zaskoczy nas klawiatura? 0
- Agito.pl - duże monitory LCD najpopularniejsze 0
- Znani goście na wernisażu Jana Lebensteina 1
- Monster ma brzmienie, o którym myślał artysta 0
- Prezenty komunijne - tablet zamiast jeża pigmejskiego 4
- Płyty GIGABYTE z serii 6 gotowe do obsługi Ivy Bridge 3
- Najważniejsze POI związane z Euro 2012 w Twojej nawigacji 0
- Mechaniczny gryzoń Leetgion Hellion 0
- Wszystkie mecze EURO na Twoim laptopie 0
- Wielozadaniowy router z własnym zasilaniem 0
O autorze
Tagi
Forum
Ilość odpowiedzi
- 0Podkręcanie athlon 64 3200+14:00 | behemothxx
- 5Dysk 2TB14:00 | Świrek
- 0Zalman Z9 U313:59 | 9DAS4
- 3MOBO pod socket 1155 do 300zł13:59 | sirPaulus
- 7Asus Radeon 685013:58 | Tokugawa20
- 559Diablo 3 - Guest Pass'y13:57 | Baczki
- 30911Battlefield 313:56 | krugerPL
- 5161Porozumienie ACTA13:56 | Tengen
- 7Wymiana bebechów w staruszku. Upgrade [procesor].13:55 | Tokugawa20
- 10584Diablo 3 - oficjalny temat13:55 | driver89
Ilość odpowiedzi
- 559Diablo 3 - Guest Pass'y13:57 | Baczki
- 30911Battlefield 313:56 | krugerPL
- 5161Porozumienie ACTA13:56 | Tengen
- 10584Diablo 3 - oficjalny temat13:55 | driver89
- 6854World of Tanks13:55 | Master_Chief
- 743Max Payne 313:54 | jp72
- 151Opinie o pożyczkobiorcach z tematu " Może ktoś pożyczyć 5zł? :E"13:52 | Szelo
- 4054AMD Radeon HD7000 Series - oficjalny temat13:52 | forum
- 953Klawiatury mechaniczne - dyskusja13:42 | Kreation
- 3021Może ktoś pożyczyć 5zł? :E13:39 | michas1688
Podręczna baza firm
Facebook










0%
0%
0%
0%
0%
dzieki...
0%